Nowoczesne budownictwo kładzie ogromny nacisk na maksymalną izolację i minimalizację strat energii, co w praktyce często zamienia mieszkania w hermetyczne obiekty. Gdy naturalny obieg w pokojach zamiera, natychmiast pojawia się zaduch, drastycznie rośnie poziom wilgoci oraz kumulują się szkodliwe alergeny.
W obliczu takich niedogodności całkowicie zrozumiałym odruchem jest poszukiwanie technologicznego ratunku, a na celowniku inwestorów niemal od razu ląduje wolnostojący oczyszczacz. Jest to sprzęt, który powszechnie kojarzy się z łatwą walką ze smogiem i uchodzi za uniwersalne remedium na duszne wnętrza.
Prawda o domowym mikroklimacie jest jednak dużo bardziej złożona, ponieważ samo przepuszczanie przez filtry wciąż tego samego, zużytego powietrza daje zaledwie złudzenie świeżości.
Żadne, nawet najdroższe urządzenie działające w obiegu zamkniętym nie poradzi sobie z nieustannie rosnącym stężeniem dwutlenku węgla generowanego przez domowników, nie usunie zalegającej pary wodnej ani nie zapobiegnie powstawaniu pleśni na ścianach.
Aby w pełni zapanować nad jakością otoczenia i trwale podnieść standard życia, niezbędny jest ciągły dopływ całkowicie nowego strumienia powietrza.
Tu kluczową rolę odgrywa rekuperacja decentralna, która w przeciwieństwie do przenośnych sprzętów filtrujących uderza bezpośrednio w źródło złego samopoczucia.
Warto zatem dokładnie przeanalizować działanie obu tych technologii, aby zrozumieć, dlaczego właściwa wentylacja z odzyskiem ciepła stanowi dzisiaj absolutny fundament wykańczania obiektów mieszkalnych i od czego należy zacząć skuteczną inwestycję w zdrową przestrzeń.
Oczyszczacz działa tylko w jednym pomieszczeniu
Przenośne urządzenia filtrujące zyskały uznanie dzięki możliwości szybkiej redukcji zanieczyszczeń w konkretnym pokoju. Ich zasada działania opiera się na prostym mechanizmie: sprzęt pobiera powietrze z wnętrza, przepuszcza je przez zestaw filtrów i oddaje z powrotem do tego samego miejsca.
Taki obieg zamknięty skutecznie usuwa kurz, pyłki oraz cząsteczki smogu, co przynosi ulgę, zwłaszcza alergikom. Główną wadą tego rozwiązania jest jednak fakt, że sprzęt ten nie dostarcza ani odrobiny świeżego, bogatego w tlen powietrza z zewnątrz.
Każdy człowiek przebywający w budynku nieustannie generuje dwutlenek węgla, a codzienne czynności zwiększają poziom wilgoci oraz wprowadzają nowe zapachy.
Oczyszczacz filtruje więc tę samą, coraz bardziej zużytą mieszankę, która po pewnym czasie staje się po prostu duszna. Maszyna ta nie radzi sobie również z usuwaniem nadmiernej pary wodnej, co w szczelnych budynkach może po czasie prowadzić do rozwoju pleśni na ścianach.
Dostarcza powietrze i usuwa zanieczyszczenia
Zupełnie inne podejście do problemu jakości powietrza oferuje rekuperacja decentralna, która eliminuje bezpośrednią przyczynę zaduchu. Urządzenia te są montowane w ścianach zewnętrznych budynków.
Ich praca polega na ciągłym usuwaniu zużytego, wilgotnego powietrza z wnętrza, a w zamian dostarczaniu w pełni świeżego strumienia prosto z dworu. W ten sposób rekuperator zapewnia stałą wymianę, co ma ogromne znaczenie dla zdrowia i komfortu codziennego funkcjonowania.
Równie istotna jest funkcja odzysku ciepła. Kiedy urządzenie wyrzuca z domu ogrzane powietrze, odbiera z niego energię cieplną, którą następnie oddaje chłodnemu powietrzu zasysanemu do środka. Takie zjawisko zmniejsza straty ciepła i widocznie obniża koszty ogrzewania w sezonie zimowym.
System ten pozwala na utrzymanie idealnego klimatu bez konieczności uciążliwego otwierania okien, chroniąc przed hałasem z ulicy oraz szybkim wychładzaniem pokoi.
Skuteczna filtracja na poziomie nawiewu
Zwolennicy oczyszczaczy często wskazują na ich bardzo mocne filtry. Należy jednak pamiętać, że nowoczesne rekuperatory decentralne oferują równie wysoką skuteczność, oczyszczając powietrze zanim jeszcze wpadnie ono do środka.
Wykorzystują filtry, które bez problemu wyłapują kurz, pyłki, drobne owady i zanieczyszczenia już na etapie pobierania powietrza z dworu.
Przykładem takiego sprzętu jest model VENTO Expert A50-1 S10 W V.2, stworzony do domów i modernizowanych mieszkań, gdzie nie ma możliwości ułożenia długich rur wentylacyjnych.
Oferuje on bardzo wysoki odzysk ciepła sięgający 93 procent, cichą pracę i wygodne sterowanie z poziomu aplikacji na telefonie. Posiada też wbudowany czujnik, który samodzielnie bada poziom wilgoci i na bieżąco dostosowuje siłę nawiewu.
Z kolei w przypadku większych pomieszczeń o powierzchni dochodzącej do 50 metrów kwadratowych świetnie sprawdza się model VENTO Expert A100-1 S10 W V.2.
Urządzenie to wyróżnia się wydajnością na poziomie 108 metrów sześciennych na godzinę, sprawnością odzysku ciepła do 87 procent oraz solidnym filtrem klasy F8, dając dodatkowo opcję łączenia wielu maszyn w jeden wspólny system przez sieć Wi-Fi.
Kiedy dodatkowy oczyszczacz ma sens?
Zamontowanie dopasowanego systemu rekuperacji niemal zawsze sprawia, że zakup przenośnych oczyszczaczy staje się zbędny. Jeśli wentylacja działa poprawnie, a filtry ścienne są regularnie wymieniane na nowe, w domu panuje idealnie czyste powietrze.
Istnieją jednak nieliczne sytuacje, kiedy wolnostojący sprzęt filtrujący bywa przydatny. Dotyczy to przede wszystkim budynków zlokalizowanych w miejscach, gdzie występują ekstremalnie wysokie stężenia gęstego smogu.
Zakup dodatkowego filtra ma uzasadnienie także w budynkach zamieszkiwanych przez osoby cierpiące na bardzo ostre alergie, wymagające wręcz sterylnych warunków.
W typowych warunkach mieszkalnych rekuperator ścienny jest jednak w pełni wystarczający do zaspokojenia wszelkich potrzeb związanych ze swobodnym oddychaniem.
Inwestycja w zdrowe fundamenty budynku
Traktowanie oczyszczacza jako pełnego zamiennika dla wentylacji to błąd, który jedynie maskuje powagę sytuacji. Sprzęt ten poprawia parametry powietrza, które już znajduje się w pokoju, ale kompletnie omija problem powolnego zużywania się tlenu.
Nowoczesne rekuperatory ścienne łączą w sobie dostarczanie tlenu, usuwanie wilgoci, filtrowanie zanieczyszczeń oraz oszczędzanie ciepła.
Zapewnienie właściwego nawiewu zawsze powinno być pierwszym krokiem przy wykańczaniu oszczędnego budynku. Dopiero po uruchomieniu skutecznej wentylacji można zastanawiać się nad zakupem dodatkowych gadżetów.
Źródło i zdjęcia: Vents Group Sp. z o.o.


Komentarze