Rachunki za ciepłą wodę potrafią mocno zaskoczyć, zwłaszcza poza głównym sezonem grzewczym. Uruchamianie dużego pieca węglowego czy gazowego tylko po to, by wziąć szybki prysznic lub umyć naczynia, po prostu się nie opłaca. Z tego powodu właściciele domów coraz chętniej sięgają po instalacje oparte na kolektorach słonecznych.
Zwykłe, płaskie panele często tracą swoją moc, gdy na zewnątrz robi się pochmurno i chłodno. W polskim dobrze sprawdzają się nowoczesne zestawy zbudowane ze szklanych rur próżniowych.
Taka konstrukcja działa jak doskonała izolacja, która chroni zebrane ciepło przed ucieczką na zewnątrz. Dzięki temu sprzęt potrafi sprawnie podgrzewać wodę nie tylko w upalne lato, ale również w mgliste dni jesienne oraz podczas mroźnej zimy.
Zamontowanie takiego systemu na dachu daje pewność stałego dostępu do ciepłej wody i zdejmuje z barków inwestora zmartwienia związane z rosnącymi cenami tradycyjnych paliw.
Tajemnica skuteczności kolektorów rurowych
Zrozumienie fenomenu paneli słonecznych staje się proste, gdy spojrzymy na ich budowę, która przypomina zasady działania zwykłego termosu. Każdy sprzęt składa się z solidnych, podwójnych rur wykonanych ze specjalnego, twardego szkła, a znakomitym przykładem takich elementów na rynku są rury z serii Ulrich SM/ST 1800/58.
Pomiędzy ściankami każdej rurki znajduje się próżnia, która jest najlepszą możliwą blokadą dla uciekającego ciepła. W środku umieszczono miedziany pręt, nazywany fachowo układem heat-pipe. Wnętrze tego pręta skrywa niewielką ilość cieczy, która pod wpływem nawet słabego słońca błyskawicznie zamienia się w parę.
Gorący gaz unosi się do góry, gdzie oddaje zebraną energię do rury zbiorczej, po czym skrapla się i wraca na dół, gotowy do powtórzenia całego cyklu.
Ogromnym plusem tego rozwiązania jest bezpieczeństwo. W samych szklanych rurkach nie krąży woda ani płyn z domowej instalacji. Jeśli więc porywisty wiatr i silny grad stłuką jeden z elementów, z dachu nie wyleje się żaden płyn, a cała instalacja będzie grzała wodę dalej, czekając na przyjazd serwisanta.
Dopasowanie wielkości instalacji solarnej
Cieszenie się w pełni darmową wodą wymaga dobrania wielkości sprzętu do liczby osób mieszkających w budynku. Za mały system będzie stale brakowało mu mocy, a zbyt duży sprzęt wyprodukuje latem kłopotliwe nadwyżki ciepła.
W niewielkich domach, gdzie mieszka od jednej do trzech osób, idealnie sprawdzają się mniejsze pakiety, takie jak gotowy zestaw Ulrich SolarMax SM-100. W jego skład wchodzi zgrabny zbiornik o pojemności 100 litrów połączony z kolektorem zbudowanym z dziesięciu rur próżniowych, co zapewnia 0,8 metra kwadratowego powierzchni przechwytującej słońce.
Typowa rodzina czteroosobowa zużywa więcej wody, dlatego fachowcy polecają w takim przypadku pakiety o większej wydajności. Sprawdzonym wyborem jest tu model Ulrich Solar-Max SM-150 wyposażony w piętnaście rur oraz bufor mieszczący 150 litrów gorącej wody.
Z kolei domy wielopokoleniowe i duże gospodarstwa potrzebują naprawdę mocnych urządzeń. Z myślą o nich tworzone są szerokie panele złożone z dwudziestu elementów, czego przykładem jest zestaw Ulrich Solar-Tech ST 1800/20.
Posiada on powierzchnię 1,6 metra kwadratowego, co pozwala na szybkie nagrzewanie dużych zbiorników domowych mieszczących od 160 do nawet 200 litrów wody.
Ochrona sprzętu przed trudnymi warunkami i mrozem
Instalacja solarna zamontowana na dachu musi niezawodnie radzić sobie z mrozami, deszczem oraz palącym słońcem. Aby układ nie uległ uszkodzeniu podczas srogich zim, rury biegnące z dachu do kotłowni napełnia się płynem niezamarzającym.
Najlepszym i najbezpieczniejszym dla środowiska wyborem są roztwory tworzone na bazie glikolu ekologicznego, na przykład popularny płyn Factory Gly. Substancja ta gwarantuje, że rury nie popękają nawet przy siarczystych mrozach, dochodzących do minus 35 stopni Celsjusza.
Profesjonalne płyny posiadają w swoim składzie specjalne barwniki z funkcją łatwej detekcji wycieku. Dzięki temu instalator może bardzo szybko namierzyć miejsce usterki bez konieczności rozbierania poszycia dachowego.
Zastosowanie dobrego płynu to również najlepsza ochrona samej rur przed powstawaniem rdzy i osadów. Czysty płyn oznacza, że pompy przetłaczające energię będą pracować cicho i płynnie przez wiele lat.
Źródło i zdjęcia: MARAX Import-Export
Fot. otwierająca: Adobe Stock


Komentarze