Elektryczne ogrzewanie rynien: pozbądź się sopli i zalegającego śniegu!

Zalegający w rynnach śnieg i ciężkie lodowe sople to nie tylko problem estetyczny zimy, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla budynku oraz przechodniów. Skutecznym sposobem na zapobieganie awariom jest montaż elektrycznych systemów przeciwoblodzeniowych, które bez pomocy człowieka dbają o pełną drożność rur spustowych. 

Elektryczne ogrzewanie rynien: pozbądź się sopli i zalegającego śniegu!

Zima to wyjątkowo trudny czas dla elementów wykończeniowych każdego domu. Kiedy w ciągu dnia słońce lekko roztapia śnieg leżący na dachu, woda spływa do rynien, gdzie wieczorem, przy szybkim spadku temperatury, natychmiast zamarza. Takie zjawisko powoduje powstawanie lodowych zatorów, które całkowicie blokują naturalny odpływ wody.

Z biegiem czasu nagromadzony i rozszerzający się lód rozpycha orynnowanie, prowadząc do jego trwałego pękania, a na krawędziach tworzą się ogromne i bardzo niebezpieczne dla otoczenia sople. Tradycyjne, ręczne usuwanie takich nawisów jest kłopotliwe, ryzykowne i zazwyczaj kończy się przypadkowym uszkodzeniem blachy czy elementów z tworzyw sztucznych.

Nowoczesne technologie stosowane w budownictwie znalazły na to doskonałą odpowiedź w postaci elektrycznych systemów grzewczych, które chronią newralgiczną strefę okapu przed zalodzeniem.

Rozwiązanie to opiera się na specjalnych kablach umieszczanych na dnie koryt odpływowych. Po podłączeniu działają one dyskretnie, na bieżąco roztapiając zalegający śnieg i pozwalając wodzie swobodnie spłynąć do kanalizacji.

Dobrze zaprojektowana instalacja przeciwoblodzeniowa jest całkowicie niewidoczna po zakończeniu montażu i nie wymaga od użytkownika nadzoru, zapewniając spokój niezależnie od tego, jak trudne warunki atmosferyczne panują na zewnątrz.   

Jak działają kable grzejne w rynnach?

Układ zapobiegający powstawaniu lodu opiera się na trzech głównych elementach: przewodzie oddającym ciepło, termostacie kierującym jego pracą oraz kilku drobnych akcesoriach mocujących. Instalatorzy najczęściej opierają swoje projekty na dwóch rodzajach przewodów.

Pierwszy z nich to kable stałooporowe, które grzeją z taką samą siłą na całej swojej długości, niezależnie od tego, w jakiej temperaturze się znajdują.

Prawdziwą rewolucją są jednak przewody samoregulujące, często nazywane w branży instalacyjnej niskotemperaturowymi. Ich mechanizm polega na tym, że potrafią one samodzielnie zmieniać ilość generowanego ciepła w zależności od tego, jak zimno jest w ich bezpośrednim otoczeniu.

Jeśli zacieniona rynna wypełni się lodem, kabel w tym konkretnym miejscu zacznie grzać ze znacznie większą mocą. Na nasłonecznionej stronie tego samego budynku, gdzie woda zdążyła już stopnieć, przewód automatycznie obniży swoją temperaturę, zmniejszając tym samym zużycie prądu.

To zjawisko sprawia, że system grzeje mocniej tylko tam, gdzie jest to naprawdę potrzebne, co gwarantuje bezpieczeństwo całej instalacji i wysokie oszczędności.

Wybór odpowiedniej mocy ogrzewania

Kluczem do niezawodnej pracy ogrzewania dachowego jest dobranie odpowiedniej mocy urządzeń. W praktyce najczęściej stosuje się kable, które dostarczają od dwudziestu do trzydziestu watów na każdy metr bieżący przewodu.

Wybór dokładnych parametrów zależy od kilku ważnych czynników. Projektanci muszą brać pod uwagę specyfikę pogody w danym regionie, występowanie silnych wiatrów oraz to, czy system będzie narażony na szybkie wychładzanie.

Szukanie pozornych oszczędności i wybieranie zbyt słabych kabli zazwyczaj kończy się wyższymi kosztami. Słaby przewód będzie musiał pracować znacznie dłużej, aby poradzić sobie z roztapianiem lodu, przez co ostatecznie pobierze więcej prądu z sieci.

Zastosowanie technologii samoregulującej rozwiązuje wiele z tych problemów na bieżąco. Typowy kabel położony w suchej rynnie może pracować z mocą około dwudziestu watów, ale zaraz po zanurzeniu w wodzie czy kontakcie z mroźnym lodem, potrafi błyskawicznie zwiększyć swoją moc nawet o kilkadziesiąt procent, aby jak najszybciej udrożnić zatkany odpływ.

W razie wątpliwości na etapie projektowania warto skonsultować się ze specjalistami, którzy bezpłatnie pomogą dopasować parametry sprzętu.

Dobrze zaprojektowana instalacja przeciwoblodzeniowa jest całkowicie niewidoczna po zakończeniu montażu i nie wymaga od użytkownika nadzoru.

Zasady montażu i odporność na uszkodzenia

Założenie systemu chroniącego rynny przed mrozem jest bezinwazyjne i nie wymaga wprowadzania zmian w konstrukcji samego dachu.

Przewody grzejne po prostu układa się luźno na dnie rynny oraz opuszcza wzdłuż rury spustowej. Kable posiadają bardzo mocną powłokę ochronną, która zabezpiecza je przed niszczącym działaniem promieni słonecznych. Dzięki temu można je swobodnie stosować zarówno w popularnych rynnach z plastiku, jak i w systemach blaszanych.

Niezależne, luźne ułożenie kabla we wnętrzu rynny stanowi ogromne ułatwienie jesienią. Kiedy przychodzi czas na sezonowe czyszczenie koryt odpływowych z zalegających liści i gałęzi, przewód w niczym nie przeszkadza i nie blokuje narzędzi.

Innego podejścia wymagają tylko te dachy, z których woda odprowadzana jest do rynien wyłożonych papą lub lepikiem bitumicznym. Tego typu chemia budowlana bywa agresywna, dlatego instalatorzy muszą w takich miejscach zastosować nieco inne kable, wyposażone w dodatkową osłonę z fluoropolimeru, która daje całkowitą ochronę przed zniszczeniem.

Automatyka sterująca kluczem do niskich rachunków

Nawet najnowocześniejszy kabel samoregulujący potrzebuje odpowiedniego sterowania, aby przynosił realne korzyści finansowe. Chodzi o to, by instalacja pozostawała w uśpieniu podczas bardzo mroźnych, ale całkowicie suchych dni, kiedy w rynnach nie ma ani grama śniegu.

W małych domach jednorodzinnych z powodzeniem sprawdzają się proste termostaty, które włączają ogrzewanie po przekroczeniu ustalonej wcześniej temperatury. Jednak najbardziej opłacalnym rozwiązaniem są inteligentne regulatory połączone z czujnikami, które pełnią funkcję detektorów lodu oraz śniegu.

Taki sterownik na bieżąco analizuje zarówno temperaturę, jak i poziom wilgoci na zewnątrz. System uruchamia zasilanie dopiero w momencie, gdy wykryje jednocześnie mróz i faktyczne opady, reagując bezbłędnie na zmieniające się środowisko.

Dzięki takiej automatyzacji ogrzewanie włącza się tylko wtedy, gdy sytuacja tego wymaga, co pozwala właścicielowi budynku cieszyć się czystymi rynnami bez drastycznego wzrostu rachunków za prąd.  

Źródło i zdjęcie: Fenix Polska Sp. z o.o.

Fot. otwierająca: Adobe Stock

Komentarze

ZOBACZ WIĘCEJ W KATEGORII
WCZYTAJ WIĘCEJ (14)
FILMY PRZESŁANE PRZEZ FIRMĘ
FILMY OSTATNIO DODANE
Copyright © AVT 2020 Sklep AVT