Efektowne dachówki - jak dobrać je do budynku?

Wybór pokrycia to jedna z przyjemniejszych decyzji, podejmowanych w trakcie budowy – w rodzajach materiałów pokryciowych, ich kolorach i kształtach można wręcz przebierać! Warto je porównać, obejrzeć na dachu, wziąć do ręki w składzie budowlanym. Ograniczeń nie ma wiele – czasami jakiegoś materiału nie da się zastosować, bo spadek dachu jest zbyt mały, niekiedy dachówki mogą być za ciężkie dla wzniesionej już więźby.

Efektowne dachówki - jak dobrać je do budynku?
Z artykułu dowiesz się:
  • Jaka jest ładniejsza strona dachu?
  • Jakie są ograniczenia w doborze pokrycia dachowego?
  • Jakie materiały pokryciowe mamy do wyboru?
  • Jak ważny jest odpowiedni dobór rynny?
  • Rynny stalowe czy z PVC?

Ładniejsza strona dachu

Oferta materiałów pokryciowych jest naprawdę szeroka, więc każdy bez trudu znajdzie coś dla siebie. Trzeba pamiętać, że pokrycie ma pasować do architektury budynku i że jego lokalizacja też ma znaczenie. Nad morzem blaszany dach jest bardziej narażony na korozję, a pod drzewami na dachówkach pojawią się mech i porosty.

Te same dachówki, jako pokrycie małoformatowe i ciężkie, sprawdzą się świetnie tam, gdzie wieją silne wiatry. Materiały naturalne, jak wióry osikowe, niekoniecznie pasują przypominała. Trzeba mieć na uwadze, że poza urodą pokrycie powinny cechować: szczelność, trwałość i niepalność. Zwykle liczy się też jego cena. Warto wiedzieć, jak interesujący nas materiał tłumi dźwięki i czy łatwo się go układa, bo to przełoży się na koszt robocizny.

Ograniczenia w doborze pokrycia dachowego

Ogromne możliwości wyboru materiału pokryciowego może, ku zaskoczeniu wielu, ograniczać kilka czynników. Po pierwsze, przepisy. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (MPZP) lub decyzja o warunkach zabudowy może narzucać kolor pokrycia, np. zbliżony do naturalnej barwy dachówki ceramicznej.

Najczęściej określa też kształt i spadek dachu (np. dwuspadowy, o kącie nachylenia 30–45°). Kolejny czynnik to waga materiału. Ze względu na nią, pokrycia dzieli się na lekkie i ciężkie. Masa lekkich nie przekracza kilkunastu kg/m2. To blachy (płaskie, blachodachówki) i gonty bitumiczne. Ciężkie ważą kilkadziesiąt kg/m². To dachówki (ceramiczne i cementowe) oraz sporadycznie stosowane strzecha i łupek.

Więźba zaprojektowana pod lekką blachę, niekoniecznie udźwignie dachówkę ceramiczną. Zmiana pokrycia z lekkiego na ciężkie może zatem oznaczać konieczność pogrubienia krokwi czy zmniejszenia odległości między nimi, co wymaga zaangażowania konstruktora. Trzecim czynnikiem ograniczającym wybór materiału jest jego szczelność.

Za szczelność dachu odpowiada nie tylko pokrycie, ale i podkład, nazywany niekiedy dachem spodnim.
Za szczelność dachu odpowiada nie tylko pokrycie, ale i podkład, nazywany niekiedy dachem spodnim. Fot. Marma

Generalnie im większy kąt nachylenia połaci, tym mniej szczelne może być pokrycie. Przy większym spadku woda po prostu szybciej spływa. Ponieważ za usuwanie deszczówki i pary wodnej z konstrukcji dachu odpowiada także podkład (pisaliśmy o nim w poprzednim tekście), występuje kolejna zależność: ma być on tym szczelniejszy, im mniej szczelne jest pokrycie.

Szczelność pokrycia maleje ze wzrostem liczby spoin i połączeń. Dlatego takie z blachodachówki, której arkusz mierzy kilka m², jest szczelniejsze od tego z dachówek, których na 1 m² trzeba ułożyć kilkanaście. Począwszy od najszczelniejszych, pokrycia szereguje się następująco:

  • pokrycia z papy, bezspoinowe z plastycznych mas kauczukowych, nylonowych i innych tworzyw sztucznych. Z założenia są całkowicie nieprzepuszczalne, z powodzeniem stosuje się je na dachach płaskich;
  • duże arkusze z blachy płaskiej lub blachodachówki, falistych płyt bitumicznych itp. Same arkusze, jeśli nie zostaną uszkodzone, są szczelne. Woda może przenikać na ich połączeniach lub w miejscach, gdzie wbito mocujące je wkręty lub gwoździe;
  • dachówki zakładkowe. Najszczelniejsze są modele z podwójnymi zamkami na wszystkich czterech krawędziach;
  • dachówki bez zamków na krawędziach (karpiówka). Układa się je w dwóch warstwach, bo jedna jest nieszczelna.

Jakie materiały pokryciowe mamy do wyboru?

W naszym kraju dachy kryje się ceramiczną lub betonową dachówką, blachą w postaci blachodachówki albo płaską, materiałami bitumicznymi: papą (w zasadzie tylko dachy płaskie) i gontem. Naturalne pokrycia niegdyś stosowane masowo, czyli strzecha i gont drewniany, to dziś kosztowna ekstrawagancja. Przy wyborze materiału warto wziąć pod uwagę również kształt dachu.

Na prostych połaciach sprawdzą się elementy wielkoformatowe (np. blachodachówka) – prace idą szybko, prawie nie ma odpadów. Jeśli ten sam materiał zaplanujemy na dachu skomplikowanym, będzie go potrzeba nawet 30% więcej, niż wynikałoby z obmiaru połaci. Na takich z licznymi załamaniami, lukarnami, wykuszami lepiej kłaść elementy małoformatowe (np. dachówki) – to mniejsze marnotrawstwo materiału, łatwiej też kształtować krzywizny.

Dachówki ceramiczne

To jeden z najdłużej stosowanych i najpopularniejszych materiałów na dach. Bez problemu wytrzymają ponad 100 lat. Podstawowym surowcem do ich wytwarzania jest glina. Żeby zwiększyć odporność na osadzanie się zanieczyszczeń i porosty, ich powierzchnię pokrywa się warstwą szlachetnej glinki (angobuje) bądź szkliwi (glazuruje).

Klasyka pokryć z ceramiki: dachówki minich-mniszka.
Klasyka pokryć z ceramiki: dachówki minich-mniszka. Fot. WIENERBERGER

Dodatkowe powłoki zmieniają kolor i nadają połysk, lecz trzeba przestrzec, że szkliwo niekiedy pokrywa się siatką drobnych pęknięć, co nie jest uznawane przez producentów za wadę i nie uprawnia do dochodzenia roszczeń z tytułu gwarancji. Kolor wyrobu zależy od złoża, z którego pochodzi glina, domieszek oraz od temperatury i czasu wypalania.

Pojedyncze elementy są małe i dobrze sprawdzają się przy kryciu dachów o skomplikowanych kształtach. Łatwo je wymienić. Wykonane z nich pokrycie waży na ogół do 75 kg/m². Duża masa to atut – to pokrycie świetnie tłumi dźwięki, więc w domu nie słychać kropli deszczu, uderzających o dach.

Cena podstawowych dachówek ceramicznych, kiedyś uważanych za drogie, dziś zaczyna się koło 35–40 zł/m² i w zasadzie nie odbiega od cen innych materiałów pokryciowych. Koszt dachu z ceramiki wyraźnie podnosi jednak użycie dachówek specjalnych – przyokapowych, końcowych itp. Za jedną taką płaci się nawet tyle, co za 10 zwykłych.

Rozmaite dachówki z bliska: hit ostatnich sezonów, czyli szara dachówka płaska, w tym przypadku ceramiczna (a MONIER BRAAS), układana od stuleci karpiówka (b WIENERBERGER) i wzory z falą, w wersji ceramicznej (c RÖBEN) i betonowej (d MONIER BRAAS).

Dachówki betonowe

Nazywane również cementowymi, upowszechniły się dopiero w drugiej połowie XX w. (ceramiczne są znane od tysięcy lat). Oba rodzaje układa się w ten sam sposób, mają też bardzo podobne wymiary, wagę i kształt. Betonowe są odrobinę tańsze – kosztują od około 35 zł/m2. Wytwarza się je z mieszaniny piasku, cementu i wody. Masa jest dodatkowo barwiona, a gotowy produkt pokrywany farbą akrylową, najczęściej dwukrotnie.

Uzyskana powierzchnia nie jest jednak tak trwała, jak angoba i glazura. Beton jest też wrażliwy na działanie kwasów, dlatego wykonanych z niego dachówek lepiej nie kłaść w regionach, gdzie padają kwaśne deszcze. Poza tym właściwości użytkowe obu pokryć są zbliżone, dach betonowy jest nieco mniej trwały od ceramicznego.

Dachówka z betonu
Dachówka ceramiczna
Dla niewprawnego oka pokrycia ceramiczne i betonowe są nie do odróżnienia. Tu dachówki płaskie, na jednym dachu z betonu, na drugim ceramiczne. Fot. CREATON POLSKA

Oba rodzaje dachówki wykorzystuje się zwykle na dachach o kącie nachylenia od 30 do 60°. W większości przypadków nie mocuje się ich trwale – spinkami dekarskimi przypina się jedynie elementy skrajne i okapowe, potem na połaci tylko co 5 czy 8, pozostałe zahacza się o łaty.

Kryjąc dachy o większym kącie nachylenia (np. mansardowe), wszystkie trzeba przytwierdzać do łat spinkami lub gwoździami. Szczegółowe informacje dotyczące sposobu montażu znajdują się w instrukcjach producentów.

Pokrycie z blachodachówki

To blacha tłoczona tak, żeby wyglądała jak dachówka. Na oko podobna, waży 10 razy mniej, zamiast kilkudziesięciu – kilka kilogramów. Przy wymianie pokrycia jej lekkość jest atutem. Rdzeń materiału (grubości 0,4–0,5 mm) stanowi najczęściej blacha stalowa, rzadziej lżejsza aluminiowa.

Mocowanie dachówki za pomocą klamry
Mocowanie dachówki za pomocą klamry. Fot. RÖBEN

Pokrywa się ją wielowarstwowymi powłokami ochronnymi, które zwiększają odporność produktu na korozję, działanie promieni UV, zarysowania i uszkodzenia. Od nich, szczególnie od warstwy zewnętrznej, zależy trwałość pokrycia. W przypadku solidnego wyrobu, ocenia się ją na ponad 20 lat, choć niektórzy producenci oferują nawet 50-letnią gwarancję!

Tam, gdzie powłoka zostanie uszkodzona, np. w wyniku cięcia szlifierką kątową, nie – jak należy – nożycami, blacha przerdzewieje po kilku sezonach. Może okazać się zatem wyraźnie mniej trwała niż dachówki, lecz jest tańsza – jej ceny zaczynają się od 25 zł/m². Do mocowania tego pokrycia stosuje się specjalne wkręty z podkładką pod łebkiem i uszczelką.

Blachodachówki sprzedaje się w długich arkuszach (do 12 m), także ciętych na wymiar oraz w wersji panelowej. Panel ma zwykle koło 70 cm długości i 120 cm szerokości. Ich transport jest łatwy, montaż szybki, do ułożenia dachu wystarczą dwie osoby.

 
Współczesne dachówki
Pierwsze blachodachówki wizualnie przypominały klasyczne dachówki ceramiczne, dziś imitują także drewniany gont. Fot. BLACHY PRUSZYŃSKI

Odpadów jest mniej, niż przy użyciu arkuszy. Na rynku jest też droższy i cięższy wariant blachodachówki – z posypką mineralną. Ta ma matową, szorstką powierzchnię i przypomina z wyglądu gont. Dobrze tłumi dźwięk kropli uderzający o dach i jest trwała. Sprzedaje się ją jako niewielkie panele, kosztuje powyżej 70 zł/m².

Blacha płaska

Kilkadziesiąt lat temu była u nas bardzo popularna. Ale wytwarzany przez socjalistyczną gospodarkę produkt szybko korodował. Dlatego ładniejsza i trwalsza blachodachówka błyskawicznie wyparła ją z rynku. Przez pewien czas płaskie blachy prawie w ogóle nie pojawiały się na dachach, aby teraz – wraz z modą na proste pokrycia – triumfalnie powrócić.

Ostatnio najmodniejsze są dachówki płaskie
Ostatnio największą popularnością cieszą się dachówki płaskie. Fot. Budmat

Dziś blacha płaska pojawia się głównie w projektach domów nowoczesnych. Jest powlekana jak blachodachówki, sprzedawana w arkuszach i jako wyrób panelowy. Tnie się ją łatwiej niż blachodachówkę, odcięte fragmenty arkusza da się wykorzystać w innym miejscu, ewentualnie na obróbki.

Blachy łączone na rąbek rzemieślniczy (tak jak przed laty) układa się na deskowaniu, gotowe panele na rąbek (zdaniem tradycjonalistów nie rąbek, tylko click) także na ruszcie z łat i kontrłat. Zaleca się jednak, aby łaty były szersze (ok. 10 cm) i mocowane maksymalnie co 30 cm.

Niektóre blachy płaskie mają niewielkie przetłoczenia wzdłużne, które usztywniają powierzchnię i ograniczają tzw. falowanie. To pokrycie mocuje się za pomocą uchwytów zwanych żabkami, bez przebijania powierzchni. Zamożni inwestorzy z rzadka sięgają po blachy miedziane lub cynkowo-tytanowe. Miedziane są długowieczne (przy prawidłowym kryciu trwałość 300 lat!) i najdroższe.

Blacha płaska łączona na rąbek
Blacha płaska łączona na rąbek. Fot. RUUKKI

W kilka miesięcy po ułożeniu pokrywają się chroniącą je zielonkawą patyną. Takiej powierzchni nie czyści się ani nie konserwuje. Tytancynk też wytwarza warstwę, gwarantującą odporność na warunki atmosferyczne, ale powstaje ona nawet 5 lat. Za stalową blachę powlekaną płaci się tyle, co za blachodachówkę.

Koszt krytego nią dachu jest niższy od tego z ceramiki czy betonu, bo nie podnoszą go drogie dachówki skrajne, gąsiory itp. Potrzebne obróbki dekarz wykonuje na miejscu, niektórzy producenci oferują również gotowe. Trzeba jednak pamiętać o wyższym koszcie podkładu (deskowania).

Materiały bitumiczne

Łączy je użycie do produkcji wodoszczelnej masy asfaltowej (bitumu) oraz szczelność, odporność na zmiany temperatury i starzenie. Także niewielki ciężar i łatwość układania. Papę, jako ostateczne pokrycie, wykorzystuje się jedynie na dachach płaskich. Jest zbudowana z 3 warstw, z których najważniejsza jest nośna – osnowa z welonu szklanego, włókniny poliestrowej albo folii.

Od jej rodzaju i grubości zależy, na ile papa jest elastyczna i odporna na rozciąganie. Część wierzchnia – posypka z talku, piasku lub łupków – chroni osnowę przed nagrzewaniem, promieniami UV i uszkodzeniami mechanicznymi. Zaś spodnia nie dopuszcza do klejenia się zrolowanego materiału.

Gont bitumiczny
Gont bitumiczny może być równie trwały, jak pokrycie z blachy. Fot. STEMA

Papę układa się przynajmniej dwuwarstwowo – najpierw daje się podkładową (bez posypki), potem nawierzchniową. W Polsce najczęściej stosuje się termozgrzewalne papy asfaltowo-polimerowe, z dodatkiem elastomeru SBS. Produkty termozgrzewalne klei się rozgrzewając palnikiem bitum, znajdujący się na ich spodzie.

Gonty bitumiczne to kolorowe pasy papy nacięte tak, aby imitowały kształt tradycyjnych gontów. Są elastyczne, łatwo je ciąć, świetnie nadają się do wykańczania nietypowych powierzchni. Wymagają jednak pełnego deskowania, często także papy jako podkładu (jeśli spadek połaci jest mniejszy niż 20°). Na ich powierzchni umieszcza się różnego rodzaju posypki, przeważnie mineralne.

Od nich zależy kolor dachu. Trwałość gontów bitumicznych wynosi 20–50 lat, cena zaczyna się koło 30 zł/m². Układa się je na dachach o nachyleniu od 12°, aż po bardzo strome, nawet z płaszczyznami pionowymi. Ciężar takiego pokrycia to około 10 kg/m², łącznie z warstwami podkładowymi może sięgnąć 30 kg/m².

Ważna rola rynny

Bez rynien deszcz spływający z połaci zalewałby ściany i powodował ich zagrzybienie. Dlatego w myśl przepisów każdy budynek wolnostojący o wysokości powyżej 4,5 m i powierzchni dachu przekraczającej 100 m² ma być w nie wyposażony. W budynkach niższych i z mniejszym dachem orynnowanie może nie występować, o ile okapy ukształtowano w sposób zabezpieczający przed zaciekaniem wody na ściany.

Na ogół rynny montuje się jako zewnętrzne, wewnętrzne – prowadzone do pionów kanalizacyjnych – stosuje się niekiedy do odwodnienia dachów płaskich. Najpopularniejsze są wiszące o przekroju półokrągłym, choć w projektach nowoczesnych – na dachach bezokapowych i z gzymsem – coraz częściej pojawiają się prostokątne czy kwadratowe.

Woda z rynien trafia do pionowych rur spustowych, potem wsiąka w ziemię, albo jest odprowadzana do kanalizacji deszczowej, studni chłonnej, czy zbiornika deszczówki. Zwykle rury spustowe prowadzi się po elewacji, ostatnio modne stało się chowanie ich w warstwie ocieplenia. Przekroje dobiera się tak, żeby nawet przy ulewnym deszczu woda nie przelewała się przez krawędź rynny i nie wypełniła całkowicie rury spustowej.

Wszystkie elementy orynnowania
Wszystkie elementy orynnowania (czyli rynny, narożniki, haki, leje spustowe itd.) jego producenci proponują w ramach tzw. systemu rynnowego. Fot. CELL-FAST

Na dużych i skomplikowanych dachach orynnowanie planuje projektant. W pozostałych przypadkach w praktyce decydują dekarze. Przyjmuje się, że średnica zarówno rynien, jak i rur spustowych nie powinna być mniejsza niż 100 mm. Zbyt wąskie łatwo zapchają liście, gałązki czy lód. Przekrój rury spustowej to zwykle 3/4 przekroju rynny.

Właściwe rozmieszczenie rur spustowych jest równie istotne. W najprostszym wariancie – przy dwuspadowym dachu bez lukarn – zwykle wystarczają cztery w narożach budynku. Na dachach o skomplikowanych kształtach dodatkowe rury spustowe montuje się w pobliżu koszy, gdzie zawsze spływa więcej wody. Najbardziej efektywne są te zakładane pośrodku długości dachu.

W tym samym czasie są w stanie odprowadzić wodę z połaci o dwukrotnie większej powierzchni, niż rury umieszczone w narożach budynku. Orynnowanie dobiera się do efektywnej powierzchni dachu (EPD), czyli powierzchni, którą trzeba odwodnić. Jeżeli nachylenie połaci nie przekracza 10°, przyjmuje się, że EPD jest równa powierzchni dachu.

Kiedy połacie są bardziej strome, stosuje się wzór: EPD = (W + ½H) · L gdzie: EPD to efektywna powierzchnia dachu; W to mierzona w poziomie odległość od narożnika dachu do kalenicy; H to wysokość dachu; L to długość dachu (wzdłuż okapu). EPD budynków o takiej samej powierzchni rzutu jest tym większa, im bardziej stromy jest ich dach. Przy większym spadku woda spływa szybciej, a niebezpieczeństwo jej spiętrzenia i przelania się przez rynnę wzrasta.

Rynny stalowe czy z PVC?

Orynnowanie wytwarza się przeważnie z PVC lub stali, rzadko z miedzi czy aluminium, bo wysoka cena skutecznie odstrasza amatorów tych trwałych rozwiązań. Wizualnie powinno pasować do pokrycia dachu, elewacji i stolarki. Gdy chodzi o cechy użytkowe, rynny z PVC są odporne na korozję oraz działanie kwaśnych i słonych deszczy.

Dlatego poleca się je w rejonach nadmorskich. Są wytwarzane z barwionego w masie polichlorku winylu, dzięki czemu nawet głębokie zarysowania pozostają niewidoczne. Niestety, pod wpływem słońca plastik może się odbarwić, a ze względu na dużą rozszerzalność cieplną PVC, przy montażu konieczne jest stosowanie złączek przesuwnych.

Klasyczna, półokrągła rynna ze stali
Klasyczna, półokrągła rynna ze stali. Fot. Budmat

Produkt jest też podatny na uszkodzenia mechanicznie, szczególnie w niskiej temperaturze, gdy tworzywo staje się kruche. Nie wymaga za to żadnej konserwacji i jest dość tani. Rynny z ocynkowanej blachy stalowej produkowane są metodą wytłaczania. Kolor i trwałość zapewniają im powłoki dekoracyjno-ochronne. Stalowy rdzeń ma przeważnie do 0,7 mm grubości.

Są bardziej wytrzymałe, pod wpływem uderzenia raczej się odkształcą, niż pękną. Dobrze znoszą zarówno silne nasłonecznienie, jak i niską temperaturę. Niestety korodują, zwłaszcza w miejscach, gdzie zostały uszkodzone. Dlatego odradza się ich montaż na budynkach sąsiadujących z wysokimi drzewami, których gałęzie mogą ocierać się o orynnowanie i ścierać powłokę ochronną.

Rynna wykonana z PVC
Rynna wykonana z PVC. Fot. Galeco

Z obu materiałów wytwarzane są rynny o przekroju półokrągłym, prostokątnym, kwadratowym. Paleta dostępnych kolorów jest bogata. Na oko wyroby stalowe nie różnią się niczym od tych z PVC. Trwałość obu materiałów ocenia się na 30–50 lat. Rynny z miedzi czy blachy cynkowo-tytanowej wytrzymają nawet 150 lat.

Autor: Janusz Werner

Zdjęcie otwierające: Wienerberger

Komentarze

FILMY OSTATNIO DODANE