Spada liczba włamań do domów

Według danych Policji, notowanych jest obecnie około 80 proc. mniej przypadków włamań do domów w porównaniu do stanu sprzed dwóch dekad. Decydujący wpływ na to ma popularyzacja systemów antywłamaniowych.

Spada liczba włamań do domów

Na zabezpieczenia decyduje się większość właścicieli nowych domów. Chodzi m.in. o monitoring wideo czy czujniki alarmu. Najnowsze urządzenia wyposażone są w rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji i mogą działać interoperacyjnie z systemami smart home.

Firma Yale przedstawiła swoje nowe pomysły na większe bezpieczeństwo domów i mieszkań podczas targów technologicznych IFA odbywających się w Berlinie.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że liczba włamań zmalała w ciągu ostatnich dwóch dekad o ponad 80 proc. W 1999 roku zanotowano niemal 370 tys. takich zdarzeń, podczas gdy w 2021 roku było ich ponad 71,5 tys. Większa jest też wykrywalność: w 1999 roku wynosiła 23,5 proc., a w 2021 roku 50,8 proc.

Równolegle rośnie zainteresowanie właścicieli mieszkań i domów systemami antywłamaniowymi. Z „Raportu o budowie domów” przygotowanego przez Oferteo.pl wynika, że o ile w 2021 roku na takie rozwiązania decydowało się ok. 68 proc. właścicieli nowych domów, szukających informacji w serwisie, o tyle już rok później odsetek ten wzrósł do 85 proc.

Nie jesteśmy w Europie jeszcze w tym punkcie, co na przykład USA, ale zapotrzebowanie na takie urządzenia rośnie. W Polsce przeprowadziliśmy ankietę i 37 proc. osób stwierdziło, że są zainteresowane inteligentnymi urządzeniami alarmowymi i IoT i że będą korzystać z nich coraz częściej. Robimy więc postępy i myślę, że stopniowo ludzie będą powszechnie korzystać z tego typu rozwiązań – mówi agencji Newseria Innowacje Markus Henkelmann, dyrektor działu Smart Residential Products w Yale EMEIA.

Inwestorzy wciąż jednak najczęściej decydują się na monitoring. W Polsce na taką formę zabezpieczenia stawia 59 proc. właścicieli nowych domów badanych przez Oferteo.pl. Połowa badanych montuje antywłamaniowe drzwi, okna lub rolety i tyle samo osób zabezpiecza dom systemem alarmowym.

Jak podkreślają eksperci Yale, dzięki rozwojowi nowoczesnych rozwiązań konsumenci zyskują większą kontrolę nad kwestiami bezpieczeństwa. Umożliwiają to m.in. jedno konto i jedna aplikacja obsługująca cały system.

To powoduje, że bezpieczeństwo domów staje się proste. Takie hasło towarzyszy także kampanii firmy dotyczącej nowej linii inteligentnych produktów, która została zaprezentowana podczas targów IFA 2023 w Berlinie. Są to alarm domowy, linia kamer i wideodomofon, które będą dostępne w sprzedaży od stycznia 2024 roku.

Dziś najpopularniejsze jest łączenie zabezpieczeń w jeden spójny system, bo to umożliwia klientom automatyzację. Można zdefiniować reguły działań i nie trzeba robić tak dużo ręcznie. Przykładowo, wracając do domu i otwierając zamek w drzwiach, możemy automatycznie rozbrajać alarm. Nie trzeba dodatkowo podchodzić do panelu na ścianie i szybko wpisywać numeru PIN, żeby uniknąć włączenia alarmu. Wszystko odbywa się w tle. Ta kombinacja elementów przyczynia się także do zmniejszenia liczby fałszywych alarmów, co podnosi poziom bezpieczeństwa – podkreśla Markus Henkelmann.

Przykładem systemu alarmowego integrującego w swoim działaniu najnowsze technologie może być inteligentny system alarmowy Yale, wykorzystujący technologię Horizon Plus. Umożliwia ona bezprzewodową łączność pomiędzy czujnikami i stworzenie w ten sposób hubu alarmowego o zasięgu do 100 m. Rozwiązanie, pierwotnie tworzone z myślą o firmach, montowane jest już również u odbiorców indywidualnych.

Można dodać do niego nawet do 100 czujników, co w zupełności wystarcza do zabezpieczenia nieruchomości. Dodatkowo oferujemy też linię kamer. Mamy nową kamerę do drzwi wejściowych, kamerę wewnętrzną i kamerę zewnętrzną, które doskonale pasują do typowego systemu alarmowego. Daje to największe korzyści klientom w sytuacji, gdy na przykład mają czujnik uruchamiany z zewnątrz, który włącza kamerę pozwalającą zarejestrować nagranie i zobaczyć, co się dzieje. Zarówno w środku, jak i na zewnątrz nasze kamery są wyposażone w sztuczną inteligencję. Można zdefiniować wykrywane obiekty – ludzi lub zwierzęta domowe, a także włączać i wyłączać ich widoczność – wskazuje ekspert Yale EMEIA.

To szczególnie istotne, ponieważ właściciele mieszkań wyposażonych w systemy alarmowe, będący jednocześnie posiadaczami zwierząt domowych, zwracali uwagę na to, że przemieszczanie się po domu ich pupila prowadzi do załączania alarmu.

System wykrywania zwierząt ten problem rozwiązuje. Kamery mogą pozwalać również na dwukierunkową interakcję z kimś, kto chce się dostać na posesję, np. kurierem. Mogą też pełnić rolę czujnika, który załącza lub rozbraja domowy system alarmowy.

Można włączyć do systemu alarmowego kamery uruchamiane ruchem, które następnie rozpoczynają nagrywanie. Można też ustawić je odwrotnie, jeśli chcemy mieć więcej prywatności. Kiedy wracamy do domu albo wracają nasze dzieci, alarm rozbraja się i nagrywanie się zatrzymuje – mówi Markus Henkelmann.

W przypadku kamer można też wykluczać obszar. Kiedy kamera zamontowana jest na zewnątrz, to prawdopodobnie obejmuje obszar poza naszą nieruchomością. Może być w niej widoczny ogród albo balkon sąsiada. Możemy zaznaczyć te obszary i wyczernić je. Zapewnia to prywatność również naszym sąsiadom.

Bazową formą zabezpieczenia domów oczywiście pozostają po prostu zamki. Jednak również i one mogą zostać zintegrowane w systemie alarmowym. To przede wszystkim inteligentne zamki do drzwi, garaży, bramek czy bram elektrycznych, które obsługują funkcje automatycznego odblokowania i blokowania.

Ekspert Yale wyjaśnia, że poza interoperacyjnością wiodącym trendem na rynku zabezpieczeń jest możliwość indywidualizowania rozwiązań i systemów zgodnie z wymaganiami klientów. Może to np. oznaczać potrzebę zintegrowania rozwiązań oferowanych przez różne firmy czy dostosowanie do działania w ramach systemów smart home, np. połączenie go z inteligentnym oświetleniem.

Jeśli mamy już urządzenia, które komunikują się z Amazon Alexą, to możemy zintegrować nasze rozwiązania z tym ekosystemem. Następnie w miarę potrzeb możemy wprowadzać kolejne rozwiązania. Mamy swój ekosystem, ale jesteśmy także otwarci na współpracę z partnerami – deklaruje ekspert Yale EMEIA.

Jak wynika z raportu MarketsandMarkets, globalny rynek rozwiązań zabezpieczeń dla domów w 2022 roku był wart ok. 57 mld dol., a do 2027 roku ma wzrosnąć do 84,4 mld. dol. To oznacza średnioroczny wzrost na poziomie przekraczającym 8 proc. Największy udział w rynku ma Ameryka Północna.

Źródło informacji: Newseria Biznes

Opracowanie: BudownictwoB2B.pl

Komentarze

FILMY OSTATNIO DODANE
Copyright © AVT 2020 Sklep AVT