Magazyn energii w domu – połącz falownik z baterią i płać mniej za prąd!

Własny prąd ze słońca i niezależność od zakładu energetycznego to marzenie wielu właścicieli domów jednorodzinnych. Aby jednak fotowoltaika naprawdę przynosiła duże oszczędności i chroniła dom przed nagłym brakiem prądu, potrzebuje dobrego wsparcia. Najlepszym rozwiązaniem jest zgrany duet: nowoczesny trójfazowy falownik hybrydowy oraz wysokonapięciowy magazyn energii.

Magazyn energii w domu – połącz falownik z baterią i płać mniej za prąd!

Większość nowych domów zużywa dziś coraz więcej prądu. Montuje się w nich nowoczesne pompy ciepła, zaawansowaną wentylację z odzyskiem ciepła, a na podjazdach stawia ładowarki do samochodów elektrycznych.

Zwykła instalacja fotowoltaiczna bez magazynu energii produkuje mnóstwo prądu w środku dnia, ale wtedy domownicy zazwyczaj są w pracy lub szkole.

W efekcie ponad siedemdziesiąt procent wyprodukowanej energii ucieka do sieci operatora, skąd wieczorem trzeba ją drogo odkupić. Domowy magazyn energii pozwala zatrzymać ten prąd na miejscu.

Nadwyżka energii ze słonecznych godzin ładuje akumulatory, dzięki czemu dom może korzystać z darmowego zasilania wieczorem i w nocy.

Najwyższą sprawność takiego systemu zapewnia połączenie trójfazowego inwertera hybrydowego z baterią wysokonapięciową, co pozwala zapomnieć o stratach prądu i cieszyć się stabilnością.     

Wysokie napięcie pozwala oszczędzać prąd

Tradycyjne akumulatory domowe, które były popularne jeszcze kilka lat temu, działały na niskim napięciu, zazwyczaj około czterdziestu ośmiu woltów.

Choć te urządzenia spełniają swoje zadanie, mają pewną fizyczną wadę: aby przesłać nimi dużą moc do urządzeń domowych, prąd musi płynąć z dużym natężeniem. 

Silny przepływ prądu rozgrzewa kable i podzespoły, co oznacza, że spora część energii ucieka bezpowrotnie w postaci ciepła.

Aby temu zapobiec, instalatorzy muszą stosować bardzo grube, sztywne i drogie miedziane przewody, które są trudne do ułożenia w domowej kotłowni czy garażu.

Nowoczesne magazyny wysokonapięciowe (HV) działają zupełnie inaczej, ponieważ ich napięcie robocze wynosi od dwustu do nawet sześciuset woltów.

Podniesienie napięcia pozwala zmniejszyć natężenie prądu płynącego w kablach przy zachowaniu tej samej mocy.

Dzięki temu straty energii podczas ładowania i rozładowywania akumulatora praktycznie znikają, a sprawność całego systemu przekracza dziewięćdziesiąt pięć procent.

Inwestor ma pewność, że niemal każda watogodzina zebrana ze słońca wróci do niego wieczorem, zamiast zamienić się w ciepło.

Dodatkowym plusem jest to, że do montażu wystarczą standardowe, cieńsze kable, co ułatwia pracę instalatorom i obniża koszty zakupu materiałów.

Problem nierównych faz w domu 

Prawie każdy dom jednorodzinny ma tak zwane przyłącze trójfazowe, co oznacza, że prąd płynie do niego trzema niezależnymi torami (fazami). Pozwala to bezpiecznie zasilać duże urządzenia, jak indukcja czy pompa ciepła.

Codzienne życie pokazuje jednak, że rzadko obciążamy te fazy po równo. Często zdarza się, że na pierwszej fazie działa pralka i czajnik, druga zasila tylko telewizor, a na trzeciej nie dzieje się akurat nic.

Zwykły falownik fotowoltaiczny zawsze wysyła prąd na wszystkie trzy fazy po równo, dzieląc produkcję na trzy.

Przy nierównym obciążeniu faz dochodzi do absurdalnej sytuacji: na mocno obciążonej fazie dom dokupuje drogi prąd z sieci, podczas gdy na pozostałych fazach oddaje swoje darmowe nadwyżki operatorowi za bezcen.

Nowoczesny trójfazowy falownik hybrydowy doskonale radzi sobie z tą nierównością dzięki funkcji asymetrycznego rozdzielania mocy.

Urządzenia takie jak Solplanet z serii ASW H-T2/T3-DG potrafią w ułamku sekundy ocenić, która faza potrzebuje prądu w danym momencie.

Jeśli pierwsza faza jest mocno obciążona, falownik skieruje całą darmową energię z paneli lub z magazynu właśnie na nią, zamiast wysyłać ją symetrycznie tam, gdzie nikt z niej nie korzysta.

Dzięki temu dom zużywa dokładnie tyle własnego prądu, ile potrzebuje, a rachunki za energię spadają do minimum.

Porównanie pracy klasycznego falownika (po lewej) z trójfazowym inwerterem hybrydowym Solplanet (po prawej).

Bezprzerwowe zasilanie awaryjne

Nagła awaria sieci i brak prądu to spore utrapienie w każdym gospodarstwie domowym. Bez zasilania zatrzymują się pompy w piecach i ogrzewaniu, lodówki zaczynają płynąć, a domowa sieć Wi-Fi przestaje działać, co paraliżuje pracę i naukę.

Wiele osób myśli, że zwykła fotowoltaika chroni przed blackoutem, ale tak nie jest.

Standardowe falowniki wyłączają się natychmiast po zaniku napięcia w sieci, aby nie porazić prądem monterów naprawiających uszkodzoną linię.

Prawdziwe bezpieczeństwo dają dopiero systemy hybrydowe z magazynem energii, które potrafią przejść w tak zwany tryb wyspowy (EPS) i zasilać dom niezależnie od awarii zewnętrznej.

Kluczową cechą dobrego systemu awaryjnego jest czas jego reakcji.

W zaawansowanych urządzeniach, na przykład w trójfazowych falownikach Solplanet, czas przełączenia na zasilanie z baterii wynosi poniżej 10 milisekund.

To tak szybko, że domowe urządzenia nawet nie zauważą przerwy w dostawie prądu. Komputery się nie wyłączą, routery nie zresetują, a oświetlenie nawet nie mrugnie.

Dodatkowo, wybrane modele, jak seria ASW 05-12K H-T2/T3 DG, posiadają specjalne złącze, do którego można podłączyć agregat prądotwórczy. Jeśli awaria sieci potrwa kilka dni, a pogoda będzie deszczowa, agregat uruchomi się i naładuje domowy magazyn energii, dbając o pełne bezpieczeństwo domowników. 

Trójfazowy falownik Solplanet seria ASW 05-12K H-T2/T3 DG.

Bezpieczna instalacja i prosty montaż na klocki

Domowy magazyn energii to inwestycja na lata, dlatego musi być urządzeniem maksymalnie bezpiecznym i bezawaryjnym. Praca z wysokim napięciem wymaga precyzji, ponieważ każde luźne połączenie kabli mogłoby spowodować iskrzenie i zagrożenie pożarowe.

Aby temu zapobiec, producenci nowoczesnych systemów upraszczają ich montaż. Zamiast skomplikowanego, tradycyjnego łączenia kabli, stosuje się fabryczne, bezpieczne szybkozłącza Phoenix Contact, które pozwalają połączyć falownik z akumulatorem bez użycia specjalistycznych narzędzi.

Równie prosta jest budowa samego magazynu energii. Urządzenia takie jak Solplanet Ai-HB G2 oraz modułowa seria Ai-HB G2-E o pojemności od 5 do 20 kWh składają się z gotowych modułów bateryjnych.

Montaż polega na ustawianiu modułów jeden na drugim – zupełnie jak klocki.

Specjalne wbudowane wtyczki łączą je automatycznie bez plątaniny zewnętrznych przewodów. Nad wszystkim czuwa inteligentny system zarządzania baterią (BMS), który na bieżąco sprawdza temperaturę i napięcie każdego ogniwa.

Dodatkowo falowniki posiadają wbudowane zabezpieczenie AFCI, które potrafi natychmiast wykryć i zgasić łuk elektryczny, co chroni dom przed ryzykiem pożaru.

Inteligentne zarządzanie domową energią na co dzień

Dobry sprzęt to podstawa, ale równie ważne jest mądre oprogramowanie, które nim steruje. Nowoczesna fotowoltaika z magazynem energii działa w ramach spójnego systemu.

Użytkownik ma do dyspozycji prostą aplikację mobilną Solplanet oraz moduły komunikacyjne, takie jak Ai-Logger czy Ai-Dongle.

Dzięki nim można w telefonie podglądać na bieżąco, ile prądu produkują panele, ile energii jest w baterii i jak duże jest zużycie w domu.

Aplikacja pozwala też ustawiać optymalne tryby pracy akumulatora, dopasowując je do planowanych taryf dynamicznych, aby ładować baterię wtedy, gdy prąd jest najtańszy.

Taki system może się również łatwo połączyć z domową ładowarką do aut elektrycznych, na przykład z serii SOL APOLLO. Inteligentny program dba o to, by samochód ładował się wyłącznie z darmowych nadwyżek słońca lub prądu zgromadzonego w domowym akumulatorze, bez przeciążania sieci domowej.

Takie całościowe podejście do energii gwarantuje szybki zwrot z inwestycji i pozwala cieszyć się w pełni niezależnym, ekologicznym i nowoczesnym domem przyszłości.   

Źródło i zdjęcia: Solplanet

Komentarze

ZOBACZ WIĘCEJ W KATEGORII
WCZYTAJ WIĘCEJ (14)
FILMY OSTATNIO DODANE
Copyright © AVT 2020 Sklep AVT