Często popełniane błędy podczas ocieplania elewacji styropianem

Styropian to najpopularniejszy rodzaj izolacji cieplnej. Ma wiele zalet – jest niedrogi, lekki, mało nasiąkliwy, wytrzymały na ściskanie, a także obojętny dla skóry i błon śluzowych. Technologia ocieplania ścian przy jego użyciu jest doskonale znana ekipom budowlanym. Mimo to podczas prac wciąż popełniane są proste błędy. O czym pamiętać, aby ich uniknąć?

Często popełniane błędy podczas ocieplania elewacji styropianem

Dlaczego w Polsce ociepla się domy?

W naszym kraju domy powstają najczęściej w technologii murowanej – ściany mają jedną, dwie lub trzy warstwy.

W pierwszym przypadku mury są grube i wykonane w całości z materiałów o dość dobrych właściwościach termoizolacyjnych, dlatego nie muszą być ocieplone.

W najpopularniejszych ścianach dwuwarstwowych, a także w przegrodach trójwarstwowych, gdzie konstrukcja ma zazwyczaj nie więcej 25 cm, zapobiegająca ucieczce ciepła izolacja jest niezbędna.

Najczęściej zastosowanie ma tu styropian – w teorii warstwa materiału o grubości 15-20 cm wystarcza, aby ściana spełniała obecne wymagania co do termoizolacyjności.

Zgodnie z normami, współczynnik przenikania ciepła U może wynosić maksymalnie 0,2 W/(m²·K).

W praktyce duże znaczenie ma jakość użytego do ocieplenia materiału i fachowość prowadzonych prac.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie styropianu i w trakcie montowania go na elewacji?

Dlaczego styropian jest często wybierany?

Zacznijmy od charakterystyki styropianu i wyjaśnienia, skąd bierze się jego popularność.

Fachowa nazwa tego materiału to polistyren ekspandowany (EPS).

Powstaje w wyniku spienienia granulek polistyrenu i cechujesię dobrymi własnościami termoizolacyjnymi.

Jego współczynnik przewodności cieplnej λ wynosi 0,031–0,045 W/(m·K).

Największe zalety styropianu to:

  • przystępna cena i niewielka waga, dzięki czemu jest łatwy w transportowaniu
  • charakteryzuje się niską nasiąkliwością
  • jest łatwy w obróbce i montażu
  • jest obojętny dla skóry i błon śluzowych

Spośród innych popularnych termoizolacji wyróżnia się dużą odpornością na ściskanie, choć pod tym względem jeszcze lepszy jest polistyren ekstrudowany (XPS) – drugi rodzaj styropianu, wykorzystywany przede wszystkim do ocieplania ścian fundamentowych, podłóg i dachów płaskich.

Jedyną w zasadzie wadą styropianu przy zastosowaniu na elewacji jest słaba izolacyjność akustyczna.

Czy kolor styropianu ma znaczenie?

W ostatnich latach najczęstszy dylemat przy wyborze styropianu związany jest z jego kolorem.

W sprzedaży jest bowiem nie tylko materiał w kolorze białym, ale też szarym oraz niebieskim (ale nie wykorzystuje się go na elewacjach).

Jak wspomniano wyżej, wartości współczynnika lambda dla styropianu są dość szerokie.

Biała odmiana ma zwykle λ około 0,040 W/(m·K), a szara – 0,031-0,033.

Teoretycznie to niewiele, w praktyce 15-16 cm szarego styropianu izoluje tak samo jak 20 cm białego. A to już ma znaczenie.

Im grubsza jest elewacja, tym głębsza jest wnęka okienna i tym mniej światła dziennego dociera do wnętrz.

Przez lata styropian szary uchodził za droższy od białego.

Tak jest nadal, biorąc pod uwagę liczby bezwzględne – 1 m³ tego pierwszego kosztuje ok. 200 zł, drugiego ok.150 zł.

Ale biorąc pod uwagę powyższe różnice współczynników lambda i grubości izolacji, za ocieplenie 1 m² elewacji zarówno styropianem szarym (warstwa o grubości 15 cm), jak i białym (20 cm) zapłacimy podobnie – ok. 30 zł.

Kolor to tylko jeden z elementów, jakie należy brać pod uwagę przy wyborze styropianu.

Oprócz oczywistych, jak renoma producenta i wspomniana cena, ważna jest też wytrzymałość na rozerwanie (formalnie to rozciąganie prostopadłe do powierzchni czołowej).

Ten parametr, opisujący wytrzymałość mechaniczną, określa się skrótem TR. Im wyższa jego wartość, tym lepiej.

Polskie Stowarzyszenie Producentów Styropianu rekomenduje TR100. Wyroby o wysokiej wartości TR są gęstsze i cięższe.

Przyjmuje się, że typowa paczka 0,3 m³ styropianu fasadowego powinna ważyć przynajmniej 3,75 kg.

Inna ważna cecha styropianu – wytrzymałość na ściskanie – nie ma takiego znaczenia przy ocieplaniu ścian, jest natomiast bardzo istotna przy izolacji podłóg oraz dachów płaskich, zwłaszcza tych obciążonych warstwami dociskowymi.

Teoretycznie kupując styropian do ocieplenia ścian należy się kierować jego oznaczeniem dotyczącym zastosowania.

I choć wielu producentów używa adekwatnych nazw (np. fasada), w tym względzie panuje dowolność, dlatego zawsze warto dopytać o przeznaczenie wyrobu i sprawdzić konkretne parametry.

Proces mocowania płyt styropianu

Prace ociepleniowe należy prowadzić w odpowiednich warunkach atmosferycznych – najlepiej późną wiosną, wczesnym latem lub jesienią, gdy temperatura mieści się w zakresie 5–25°C.

Zimno i gorąco, a także silny wiatr wpływają niekorzystnie na wysychanie tynków.

Efektem może być obniżenie ich przyczepności do podłoża oraz spadek wytrzymałości.

Ściany przeznaczone do ocieplenia muszą być równe, suche, wolne od zanieczyszczeń, porostów itp.

Jeżeli prace będą prowadzone na starym budynku, koniecznie trzeba sprawdzić, czy tynk nie odspaja się od podłoża.

Szczeliny pomiędzy płytami uzupełnia się zazwyczaj pianką niskoprężną. Fot. Termo Organika

Pierwszym krokiem jest zamocowanie do ściany kołkami tzw. listwy startowej (czyli metalowego profilu), która będzie oparciem dla pierwszej warstwy styropianu. Element ten trzeba dokładnie wypoziomować.

Potem nakłada się na płyty izolacyjne zaprawę klejową i przykleja je rzędami do elewacji. Klej należy zaaplikować nie tylko w kilku plackach wewnątrz, ale też na obwodzie każdej płyty.

Takie rozwiązanie nie tylko zapewnia mocniejsze mocowanie do muru, ale również eliminuje ryzyko, że pomiędzy płytami i ścianą powstanie szczelina, którą będzie przemieszczało się zimne powietrze.

Ponadto obwodowy pas kleju stanowi barierę dla ognia w razie pożaru.

Uwaga! Po dociśnięciu do podłoża klej powinien pokrywać przynajmniej 60% powierzchni płyty.

Jeżeli ściana jest równa i gładka, zaprawę można rozprowadzić na całej powierzchni płyty przy użyciu pacy zębatej.

Niektórzy zalecają, aby klejoną powierzchnię styropianu zmatowić np. przy pomocy grubego papieru ściernego.

Rzeczywiście, szorstka powierzchnia daje lepszą przyczepność niż gładka, ale jeżeli po takim zabiegu płyta nie zostanie dokładnie oczyszczona z pyłu (a na budowie mało kto sobie zawraca tym głowę) to efekt będzie odwrotny od zamierzonego.

Łączenia płyt w kolejnych rzędach nie powinny się pokrywać. Aby w narożach okien nie powstały długie spojenia, które z czasem mogą pękać, płyty należy w tych miejscach wycinać w kształt litery „L”.

Elementy ocieplenia powinny być bardzo dokładnie spasowane, w przeciwnym razie na ich stykach mogą powstać liniowe mostki termiczne.

Ewentualne szczeliny należy uzupełnić paskami styropianu albo pianką niskoprężną.

Aby w narożach okien uniknąć wąskich pasków i długich spoin, które z czasem mogą
pęknąć, płyty styropianu należy wyciąć w literę „L”. Fot. Knauf Therm

Wielu dostawców systemów ociepleń z tynkiem cienkowarstwowym (o którym poniżej) wymaga dodatkowego mocowania płyt za pomocą kołków.

Kołkować nie powinno się wcześniej, niż 3 dni po przyklejeniu płyt – właśnie tyle wiąże zaprawa.

Łączniki należy dobrać w zależności od grubości izolacji i rodzaju materiału, z którego wzniesiono ściany nośne – tu pomocne będą wytyczne producenta kołków.

Ich liczba powinna być opisana w projekcie technicznym ocieplenia.

Standardowo ich zagęszczenie to 4–6 szt./m², jednak przy krawędziach otworów i zakończeniach ścian, gdzie w związku z ssaniem i parciem wiatru ryzyko oderwania płyt jest większe, należy rozmieścić ich więcej  – 6–8 szt.

Aby uniknąć punktowych mostków cieplnych, talerzyki kołków należy całkowicie schować w gnieździe wyciętym w styropianie, a następnie zakryć otwór zaślepką ze styropianu.

Jeżeli szary styropian narazimy na przegrzanie, płyty mogą odpaść od muru. Dlatego ocieplaną elewację należy osłonić siatką rozpiętą na rusztowaniu. Innym sposobem jest zastosowanie nowoczesnych płyt, w których szary rdzeń osłonięty jest białą warstwą odbijającą promienie słoneczne. Fot. Piotr Krause

Uwaga! Ze względu na ciemną barwę, szary styropian znacznie bardziej nagrzewa się pod wpływem słońca od białego. Efektem są naprężenia i odkształcenia, które są niebezpieczne dla wiążącego kleju.

Skutkiem może być odspajanie się płyt od muru. Dlatego producenci wymagają osłonięcia szarego styropianu przed działaniem słońca siatkami rozpinanymi na rusztowaniach.

Ponieważ na małych budowach jest to praktykowane rzadko, można zdecydować się na inne rozwiązanie – użycie płyt, w których szary rdzeń osłonięty jest białą warstwą odbijającą promienie słoneczne.

Wykańczanie ściany wyłożonej styropianem

Aby uzyskać gładką powierzchnię pod tynk, płyty styropianu należy przeszlifować pacą z grubą stalową tarką.

Następnie trzeba starannie usunąć powstały przy tym pył.

Kolejny krok to pokrycie podłoża cienką warstwą zaprawy klejowej i zatopienie w niej siatki zbrojącej.

Narożniki ścian oraz ościeża okienne i drzwiowe dodatkowo osłonić profilami narożnymi.

Tak ocieploną ścianę wykańcza się najczęściej tynkiem cienkowarstwowym.

Tynk cienkowarstwowy nakłada się jedną warstwą o grubości 2–10 mm, przy użyciu pacy nierdzewnej. Fot. Atlas

Wyroby te chronią styropian, a dzięki dostępności w szerokie gamie kolorów i faktur, stanowią ozdobę elewacji. Co ważne, nie wymagają malowania.

Ich przygotowanie i aplikacja są proste, ponieważ sprzedawane są w postaci gotowej do użycia masy albo mieszanki rozrabianej z wodą bezpośrednio na placu budowy.

Dobierając tynk warto zapoznać się z jego specyfiką – produkty akrylowe, mineralne, silikonowe i silikatowe różnią się bowiem parametrami użytkowymi i ceną.

Zaprawy, kleje i tynk warto skompletować od jednego producenta. Da to gwarancję prawidłowego połączenia kolejnych warstw.

Norbert Skupiński

zdjęcia: Atlas/Piotr Krause/Knauf Therm/Termo Organika/Swisspor

Komentarze

FILMY OSTATNIO DODANE