Nowoczesne budownictwo stawia na maksymalne ograniczenie strat energii. Okna stanowią ważny element w powłoce każdego obiektu, ponieważ to właśnie przez nie ucieka z reguły znaczna część cennego ciepła.
Producenci oferują obecnie zaawansowane technologicznie konstrukcje, jednak ich ocena wyłącznie na podstawie estetyki zewnętrznej bywa bardzo złudna. Aby podjąć trafną decyzję inwestycyjną, trzeba zapoznać się z dokumentacją produktu.
Ostateczny bilans energetyczny domu zależy od wielu współpracujących ze sobą elementów, takich jak właściwości zastosowanych szyb, budowa użytych profili, a nawet drobne detale konstrukcyjne i wykończeniowe.
Poznanie sposobu działania tych rozwiązań pozwala na niezwykle precyzyjne dopasowanie okien do potrzeb konkretnego projektu.
Optymalne parametry chronią wnętrza przed szybkim wyziębieniem w zimowe noce oraz nadmiernym nagrzewaniem podczas upalnego lata, tworząc stabilny klimat w pomieszczeniach.
Przekłada się to wprost na zauważalne obniżenie domowych rachunków, dlatego warto poświęcić czas na zgłębienie specyfikacji przed ostatecznym wyborem stolarki.
Zrozumieć współczynnik przenikania ciepła
Najważniejszym wskaźnikiem opisującym jakość izolacji termicznej jest współczynnik przenikania ciepła dla całego okna, który oznacza się symbolem Uw. Ten właśnie parametr informuje nas, jak dużo energii wymyka się na zewnątrz z powodu różnicy temperatur panujących w domu i na dworze.
W budynkach wznoszonych w standardzie energooszczędnym wartość tego wskaźnika nie powinna przekraczać progu 0,9 W/(m2K). Osiągnięcie tak dobrego rezultatu to efekt wspólnej pracy kilku odrębnych części okna.
Wpływają na to parametry samego szkła, ramy okiennej oraz obszaru łączenia tych komponentów. Zasada jest bardzo prosta i mówi, że im niższa wartość tego wskaźnika, tym skuteczniej konstrukcja izoluje nasze pomieszczenia.
Parametry szyb i profili
Powierzchnia przezierna zajmuje największą część całego okna, dlatego współczynnik przenikania ciepła samej szyby, opisany jako Ug, odgrywa absolutnie kluczową rolę w zatrzymywaniu energii.
Zwykłe okna dwuszybowe osiągają z reguły wynik na poziomie 1,1 W/(m2K). Produkty energooszczędne opierają się na pakietach złożonych z trzech tafli szkła, które pokrywa się specjalnymi warstwami i wypełnia bezpiecznym gazem, najczęściej argonem.
Taka specyficzna budowa pozwala mocno obniżyć ten parametr, sięgając wartości od 0,5 do 0,6 W/(m2K). Stosowanie innych gazów, na przykład kryptonu w drogich pakietach czteroszybowych, pozwala zejść nawet do poziomu 0,3 W/(m2K).
Równie ważna dla izolacji jest ościeżnica, definiowana przez współczynnik Uf. Bardzo powszechnym błędem konsumentów jest ocenianie ramy na podstawie samej liczby wbudowanych w nią komór. W rzeczywistości zdecydowanie ważniejsza okazuje się jej całkowita szerokość w milimetrach.
Profil posiadający pięć komór przy szerokości 70 mm zatrzymuje ciepło znacznie sprawniej niż ciasna konstrukcja sześciokomorowa o grubości 65 mm. Wąskie ramy blokują także możliwość instalacji grubych, energooszczędnych szyb.
Ochronę dodatkowo wzmacnia się poprzez zastąpienie zwykłych stalowych wzmocnień specjalnymi kształtownikami z tworzyw sztucznych lub włókien szklanych.
Przestrzeń w profilu nierzadko wypełnia się też dodatkową izolacją, taką jak pianka poliuretanowa czy aerożel, aby ostateczny wynik wskaźnika Uf zamknął się w przedziale 0,9-1,4 W/(m2K).
Promieniowanie słoneczne a realne rachunki
Wskaźnik przepuszczalności energii promieniowania słonecznego, oznaczany małą literą g, informuje nas o ilości ciepła z zewnątrz naturalnie docierającego do środka domu.
Okna o wysokim wskaźniku g łatwo nagrzewają pomieszczenia w bardzo pogodne dni, jednak takie pakiety najczęściej charakteryzują się słabszą barierą termoizolacyjną.
Omawiając budżet przeznaczony na ogrzewanie, należy zawsze uwzględnić całościowy bilans całego roku. W mroźnych miesiącach zimowych liczba pogodnych dni jest stosunkowo niska, co sprawia, że szacowane darmowe zyski ciepła okazują się skrajnie niepewne.
Równocześnie w sezonie wakacyjnym wysokie przenikanie ciepła doprowadza do groźnego przegrzewania wnętrz, a nakłady finansowe na prąd dla systemów klimatyzacji drastycznie rosną. Logika podpowiada więc, aby zawsze priorytetowo traktować inwestycję w świetną izolację okien, zamiast liczyć na ewentualne docieplanie pokojów promieniami słońca.
Detale decydujące o skuteczności
Prawa fizyki dowodzą, że w oknie to właśnie szkło jest znacznie cieplejsze niż rama. Ograniczenie powierzchni zajmowanej przez profil na rzecz dużych gładkich tafli poprawia tym samym izolacyjność budynku.
Dlatego w realizacjach energooszczędnych powszechnie stosuje się obszerne formaty i eliminuje wszelkie zbyteczne podziały, a przede wszystkim szprosy.
Dobrą praktyką jest wstawianie okien w pełni stałych, których nie można otworzyć. W modelach uchylnych stalowe elementy mechaniczne odpowiednio chowa się głęboko w przestrzeni profilu, żeby metal nie wychładzał konstrukcji.
Dużą i zauważalną korzyść przynosi zamiana standardowej, wykonanej z chłodnego aluminium ramki dystansowej w pakiecie szybowym, na ciepłą ramkę wykonaną z tworzyw sztucznych. Zimne aluminium bardzo silnie przewodzi temperaturę, tworząc na skraju szkła uciążliwy mostek cieplny.
Tworzywowe zamienniki neutralizują ten punkt krytyczny, udoskonalając całościowe osiągi danego okna o wartość od 7,7% do 11%. Podnoszą także bezpośrednio temperaturę szkła na krawędzi, dzięki czemu na dolnych partiach szyb nie gromadzi się wilgoć.
Trójwarstwowy montaż jako podstawa
Najdroższe systemy rynkowe nie spełnią swojej głównej funkcji przy błędach na etapie instalacji.
Podstawową procedurą zabezpieczającą na budowie jest ciepły montaż o charakterystyce trójwarstwowej. Przestrzeń pomiędzy ścianą a oknem szczelnie wypełnia się izolacyjną pianą, którą następnie starannie zakrywa się dwiema taśmami.
Stronę zewnętrzną zabezpiecza powłoka odporna na wodę i opady, ale przepuszczająca ewentualną parę z muru, natomiast od strony salonu przykleja się mocną taśmę zapobiegającą wnikaniu wilgoci domowej w pianę. Opisany proces podnosi szczelność złącza o ponad 75% względem metody tradycyjnej.
Przy inwestycjach docelowo pasywnych stolarkę montuje się w całości poza płaszczyzną muru, umieszczając ją w odpowiednio grubej warstwie nałożonego ocieplenia. Minimalizuje to głębokość zewnętrznych wnęk i całkowicie likwiduje zagrożenie ucieczki ciepła przez ściany.
Źródło i zdjęcia: Aluplast

Komentarze