Przydomowa strefa rekreacji oraz zaplecze gospodarcze wymagają rozwiązań, które łączą wysokie walory wizualne z odpornością na dynamiczne zmiany pogody w naszym klimacie.
Altany, wiaty, garaże oraz przydomowe domki narzędziowe są nieustannie wystawione na próby w postaci silnych podmuchów wiatru, intensywnych opadów deszczu, gradu oraz zalegającej pokrywy śnieżnej.
Wybór odpowiedniego materiału na tego typu obiekty bywa jednak skomplikowany, zwłaszcza gdy lekka konstrukcja nośna nie pozwala na zastosowanie ciężkich dachówek ceramicznych czy betonowych, a estetyka otoczenia wyklucza surową blachę trapezową.
W takich sytuacjach optymalnym rozwiązaniem staje się gont bitumiczny, nazywany również dachówką bitumiczną.
Jest to materiał elastyczny, lekki i charakteryzujący się doskonałą wodoszczelnością.
Samodzielna praca z tym pokryciem przynosi ogromną satysfakcję, pozwala na znaczące oszczędności w budżecie budowlanym i daje pewność, że każdy detal został wykończony z najwyższą dbałością o szczegóły.
Na rynku dużym uznaniem cieszą się gonty bitumiczne Guttatec szwajcarskiej marki Gutta, które powstają według rygorystycznych europejskich standardów jakościowych, gwarantując spokój na lata.
Gont bitumiczny najlepszy na małe dachy
Gonty bitumiczne charakteryzują się specyficzną, wielowarstwową budową. Rdzeń wykonany z mocnego włókna szklanego zostaje zatopiony w masie bitumicznej, a wierzchnią warstwę pokrywa barwna posypka mineralna lub bazaltowa.
Posypka nie tylko nadaje pokryciu pożądany kolor i fakturę, ale przede wszystkim zabezpiecza warstwy bitumu przed niszczącym działaniem promieniowania słonecznego oraz uszkodzeniami mechanicznymi spowodowanymi na przykład spadającymi gałęziami.
Na rynku dostępne są zróżnicowane kształty gontów, wśród których najpopularniejsze to klasyczny prostokąt, tradycyjna karpiówka oraz geometryczny sześciokąt. Dzięki tej różnorodności bez trudu można dopasować styl pokrycia do architektury domu i otaczającego go ogrodu.
Ogromną zaletą tego materiału jest jego plastyczność, która pozwala na bezproblemowe krycie nawet bardzo skomplikowanych brył, w tym połaci stożkowych, wielospadowych czy łukowych, przy zachowaniu minimalnej ilości odpadów montażowych w porównaniu do pokryć wielkoformatowych.
Jak przygotować podłoże pod gont bitumiczny?
W przeciwieństwie do pokryć z blachodachówki czy płyt falistych, gont bitumiczny wymaga wykonania pełnego, sztywnego i równego poszycia dachowego. Każde ugięcie lub nierówność podłoża z czasem przeniesie się na elastyczną strukturę gontu, psując efekt estetyczny i osłabiając szczelność dachu.
Najlepszym materiałem do stworzenia podkładu pod gont są wodoodporne płyty OSB-3 o grubości dostosowanej do rozstawu krokwi (zazwyczaj od 12 do 18 milimetrów) bądź też tradycyjne, dobrze wysuszone deski iglaste łączone na pióro i wpust.
Układając płyty OSB, należy bezwzględnie pamiętać o pozostawieniu dwumilimetrowych szczelin dylatacyjnych pomiędzy arkuszami, co zapobiegnie ich pęcznieniu i deformacji dachu pod wpływem naturalnych zmian wilgotności.
Na tak przygotowanym, czystym i suchym podłożu należy rozłożyć warstwę podkładową w postaci specjalnej papy podkładowej lub membrany samoprzylepnej.
Pasma podkładu układa się równolegle do okapu, zaczynając od dołu, pamiętając o zachowaniu przynajmniej dziesięciocentymerytowych zakładów i mocując je do poszycia za pomocą zszywek lub gwoździ z szeroką główką.
Narzędzia niezbędne do sprawnego montażu
Do przeprowadzenia prac dekarskich nie potrzeba zaawansowanych maszyn ani drogiego sprzętu specjalistycznego. Wystarczy zestaw podstawowych przyrządów, które większość majsterkowiczów posiada w swoim przydomowym warsztacie.
Podstawą jest ostry nóż dekarski z ostrzem hakowym, który pozwala na precyzyjne docinanie pasów gontu bez szarpania i niszczenia ich krawędzi.
Niezbędny będzie także klasyczny młotek dekarski do wbijania gwoździ papowych, zwanych potocznie papiakami.
Gwoździe te powinny być ocynkowane, o długości dostosowanej do grubości poszycia dachu, tak aby przechodziły przez nie na wylot, ale nie wystawały nadmiernie od spodu konstrukcji.
Do wyznaczania linii pomocniczych ułatwiających równe układanie kolejnych rzędów posłuży sznur traserski z kredą, a do precyzyjnych pomiarów – długa poziomica, miara zwijana oraz ołówek stolarski.
Do uszczelniania obróbek blacharskich, koszy zlewowych oraz krawędzi przy kominie warto przygotować specjalny klej bitumiczny w tubie oraz wyciskacz pistoletowy.
Krok po kroku czyli jak prawidłowo układać gonty
Prace montażowe rozpoczyna się zawsze od dolnej krawędzi dachu, tuż przy pasie nadrynnowym. Pierwszy rząd, nazywany pasem startowym, tworzy się poprzez odwrócenie gontu noskami do góry lub poprzez odcięcie wystających piór (nosków) z regularnych pasów pokrycia.
Ten pierwszy element układa się z lekkim przesunięciem bocznym, tak aby szczeliny między modułami startowymi nie pokrywały się bezpośrednio ze szczelinami kolejnego, właściwego rzędu gontów.
Każdy pas mocuje się gwoździami, które należy wbijać prostopadle do powierzchni dachu, tuż nad wycięciami nosków, ściśle według zaleceń producenta.
Ważne jest, aby nie wbijać gwoździ zbyt głęboko, ponieważ ich główki mogą przeciąć elastyczną osnowę gontu, co osłabi jego odporność na wiatr. Kolejne rzędy układa się z odpowiednim przesunięciem, zazwyczaj o pół noska w bok, kontrolując poziom i pion za pomocą sznura traserskiego.
Pod wpływem naturalnego ciepła promieni słonecznych na ułożonym dachu zachodzi proces samowulkanizacji – fabryczne paski kleju termoaktywnego trwale łączą poszczególne warstwy gontu, tworząc jednolitą, w pełni wodoszczelną i monolityczną powłokę chroniącą budynek przed wodą.
Wykończenie kalenicy i naroży dachu
Ostatnim etapem prac jest zabezpieczenie i estetyczne wykończenie najwyższego punktu dachu, czyli kalenicy oraz ewentualnych grzbietów dachów wielospadowych. Do tego celu wykorzystuje się pojedyncze moduły gontu, które uzyskuje się w bardzo prosty sposób poprzez pocięcie regularnych pasów na trzy równe części.
Tak powstałe, mniejsze płytki zgina się ostrożnie na pół (najlepiej po lekkim podgrzaniu od spodu, co zapobiega pękaniu posypki w niskich temperaturach), a następnie układa wzdłuż linii kalenicy na zakładkę.
Kierunek układania powinien być przeciwny do kierunku dominujących wiatrów w danej okolicy, co zapobiegnie podrywaniu krawędzi przez podmuchy.
Każdą taką płytkę mocuje się dwoma gwoździami po obu stronach grzbietu dachu, ukrywając łby gwoździ pod kolejnym, zachodzącym elementem.
Ostatni element kalenicy mocuje się gwoździami, a ich odsłonięte główki zabezpiecza obficie klejem bitumicznym i posypuje mineralną posypką uzyskaną ze skrawków gontu, co gwarantuje pełną szczelność oraz estetyczny wygląd całej konstrukcji.
Źródło i zdjęcia: Gutta


Komentarze