Ciepłe powietrze z natury zawsze unosi się do góry, co sprawia, że najwyższe piętra i przestrzeń tuż pod dachem są najbardziej narażone na wychłodzenie. Kiedy bariera ochronna jest nieszczelna lub po prostu zbyt cienka, cenna energia bezpowrotnie ucieka na zewnątrz, osłabiając komfort życia.
W blokach i kamienicach ten problem dotyka bezpośrednio lokatorów z ostatnich pięter, którzy zimą muszą mocno odkręcać grzejniki, a latem zmagają się z trudnym do zniesienia upałem.
Skutki słabego ocieplenia odczuwa jednak cała wspólnota mieszkaniowa, ponieważ rachunki za ogrzewanie obiektu rosną.
Poprawa tej sytuacji nie polega tylko na rozłożeniu dodatkowej izolacji pod dachem. To zadanie wymaga stworzenia jednolitej i szczelnej osłony, a także zadbania o prawidłowy przepływ powietrza.
Ponadto strych w tego typu budynkach to zazwyczaj przestrzeń wspólna, dlatego każdy remont trzeba najpierw dokładnie zaplanować i oficjalnie uzgodnić z osobami zarządzającymi daną nieruchomością.
Ważne przepisy i zasady bezpieczeństwa
Prace na dachu budynku wielorodzinnego muszą spełniać konkretne wymogi prawne. Najważniejszym z nich jest wskaźnik przenikania ciepła, oznaczany literą U, który ściśle określa, ile energii może uciec przez przegrodę.
Obecnie obowiązujące przepisy mówią, że wskaźnik U nie może przekraczać 0,15 W/(m²·K) dla dachów i stropów znajdujących się pod zimnymi strychami.
Aby osiągnąć taki wynik i sprostać przepisom, trzeba na etapie planowania zastosować odpowiednio grubą warstwę materiału izolacyjnego.
Równie ważna, a z perspektywy lokatorów najważniejsza, jest kwestia bezpieczeństwa.
Prawo kładzie ogromny nacisk na ochronę przed ogniem, dlatego do ocieplania używa się surowców całkowicie niepalnych, które w razie pożaru zatrzymają rozprzestrzenianie się płomieni i ochronią wyjścia ewakuacyjne.
Niezwykle ważne jest również to, aby nowa warstwa ochronna nie zablokowała kratek i kanałów wentylacyjnych, ponieważ brak wymiany powietrza szybko prowadzi do zawilgocenia całego budynku.
Strych mieszkalny i techniczny – różnice
Metoda układania ocieplenia zależy całkowicie od tego, do czego ma w przyszłości służyć przestrzeń pod dachem.
Jeśli planowane jest tam stworzenie mieszkań, warstwę ochronną układa się bezpośrednio w skosach dachowych.
Materiał wciska się precyzyjnie między drewniane belki, a następnie dokłada drugą warstwę pod spodem, aby zlikwidować wszelkie luki, przez które mróz mógłby wejść do środka. Całość trzeba szczelnie zabezpieczyć folią od strony pomieszczeń, aby chronić konstrukcję przed parą wodną.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy strych ma pozostać pusty i służyć wyłącznie do przeglądów instalacji, rur czy kominów.
Wtedy izolację rozkłada się na stropie, nad sufitem mieszkań ostatniego piętra. To świetnie chroni lokale przed zimnem z góry, ale wymaga ułożenia twardych, stabilnych ścieżek, po których kominiarze lub serwisanci będą mogli bezpiecznie chodzić bez niszczenia i ugniatania miękkiego ocieplenia.
Wełna mineralna w walce z chłodem i hałasem
Do ocieplania przestrzeni dachowych fachowcy najchętniej wykorzystują wełnę mineralną. To bardzo popularny materiał, który doskonale zatrzymuje uwięzione powietrze, tworząc w ten sposób niezawodną barierę dla uciekającego z domu ciepła.
Ogromną zaletą tego rozwiązania jest duża miękkość oraz sprężystość włókien. Dzięki tym cechom instalatorzy potrafią łatwo wcisnąć wełnę w każdy, nawet najtrudniej dostępny zakamarek dachu, nie pozostawiając przy tym żadnych pustych szczelin.
Wełna mineralna jest też surowcem, który swobodnie przepuszcza gromadzącą się wilgoć na zewnątrz, co na dłuższą metę zapobiega gniciu drewnianych elementów konstrukcyjnych dachu.
Ponadto ze względu na swój mineralny skład jest całkowicie odporna na działanie ognia, gwarantując mieszkańcom bloku najwyższy standard bezpieczeństwa. Włóknista struktura doskonale wygłusza także hałasy z zewnątrz, skutecznie tłumiąc uderzenia deszczu czy odgłosy porywistego wiatru.
Jak uniknąć najczęstszych błędów podczas pracy?
Nawet najlepszy i najdroższy materiał budowlany nie spełni swojej funkcji, jeśli zostanie ułożony niedbale lub w pośpiechu. Prace instalacyjne zawsze należy zacząć od uważnego sprawdzenia stanu dachu.
Trzeba upewnić się, że nigdzie nie przecieka woda, a obróbki i kominy są w pełni sprawne. Rozkładanie ocieplenia na mokrych deskach to błąd, który szybko doprowadzi do pojawienia się groźnej pleśni.
Kolejną bardzo ważną sprawą jest zachowanie ciągłości warstwy izolacyjnej. Zbyt cienka warstwa wełny, pozostawienie przerw między jej pasami czy niedokładne wypełnienie kątów sprawi, że powstaną nieszczelności, przez które błyskawicznie ucieknie zgromadzone ciepło.
Ekipy budowlane muszą też uważnie montować folię zabezpieczającą – jej przypadkowe rozerwanie zniszczy efekt całej, wielotygodniowej pracy.
Niezwykle częstym potknięciem jest także zbytnie dociśnięcie wełny do samego pokrycia dachowego, co całkowicie zatyka szczeliny, którymi powinno płynąć świeże powietrze. Cierpliwość i ścisłe trzymanie się sprawdzonych reguł to najlepsza droga, aby wielorodzinny budynek stał się ciepły i tani w utrzymaniu.
Źródło i zdjęcia: Climowool Sp. z o.o.

Komentarze