W budownictwie istnieje pojęcie „pamięci muru”, które w kontekście renowacji nabiera dosłownego znaczenia. Ściana, która uległa zalaniu, została okopcona dymem lub była siedliskiem grzybów pleśniowych, zmienia swoje właściwości fizykochemiczne.
Woda transportuje sole mineralne, ogień osłabia wiązania w tynku, a pleśń pozostawia zarodniki głęboko w porach materiału. Użycie standardowej farby dyspersyjnej na tak przygotowane podłoże jest błędem w sztuce.
Woda zawarta w nowej powłoce malarskiej wchodzi w reakcję z zanieczyszczeniami, reaktywując je i „wyciągając” na wierzch w postaci brzydkich plam lub powodując odpadanie powłoki.
Profesjonalna naprawa takich powierzchni wymaga zatem precyzyjnej diagnozy i zastosowania specjalistycznych systemów gruntujących oraz nawierzchniowych, które stworzą skuteczną barierę lub dogłębnie zregenerują zniszczoną strukturę.
| Usuwanie pleśni krok po kroku |
|---|
| Krok 1. Zabezpiecz się Załóż odzież ochronną i maskę (wdychanie grzybów pleśniowych jest szkodliwe). |
| Krok 2. Usuń mechanicznie większe naloty Zeszczotkuj lub zeskrob na sucho. |
| Krok 3. Zmyj pleśń środkiem grzybobójczym Zmyj pleśń środkiem grzybobójczym i pozostaw do całkowitego wyschnięcia. |
| Krok 4. Usuń zaatakowane materiały Usuń tapety czy głębsze warstwy podłoża (jeśli jest to konieczne). |
Biologiczna korozja, czyli walka z pleśnią
Problem zagrzybienia ścian we wnętrzach jest zjawiskiem złożonym, wynikającym najczęściej z zaburzeń fizyki budowli. Często spotykanym scenariuszem jest sytuacja w starszych kamienicach, gdzie po wymianie stolarki okiennej na szczelną (np. PCV) przy jednoczesnym braku modernizacji wentylacji i ocieplenia, dochodzi do drastycznego wzrostu wilgotności.
Na zimnych, nieizolowanych murach następuje kondensacja pary wodnej, tworząc idealny mikroklimat dla rozwoju mikroorganizmów. Walka z tym zjawiskiem musi rozpocząć się od zabezpieczenia wykonawcy odzieżą ochronną i maskami, gdyż wdychanie zarodników jest niebezpieczne dla zdrowia.
Proces usuwania skażenia wymaga radykalnych kroków. Powierzchowne przetarcie szmatką jest nieskuteczne. Należy mechanicznie, na sucho, zeszczotkować widoczne wykwity, a w skrajnych przypadkach usunąć tapety czy nawet skruszałe tynki aż do „zdrowego” muru.
Kluczowym etapem jest aplikacja preparatów grzybobójczych i pozostawienie ich do całkowitego wyschnięcia. Dopiero tak przygotowane podłoże nadaje się do malowania, jednak dobór farby nie może być przypadkowy.
W profilaktyce antypleśniowej doskonale sprawdzają się farby silikatowe. Ich spoiwo jest nieorganiczne, co oznacza, że nie dostarcza grzybom pożywki. Dodatkowo, po zwilżeniu farby te wykazują odczyn zasadowy (wysokie pH), co tworzy środowisko wrogie dla rozwoju mikroflory.
Inną zaletą farb krzemianowych jest ich wysoka dyfuzyjność – pozwalają one ścianom „oddychać” i regulować wilgotność w pomieszczeniu. Alternatywą dla szczególnie trudnych miejsc są farby specjalistyczne zawierające aktywne biocydy, które chemicznie zwalczają próby ponownego zasiedlenia ściany przez grzyby, zapewniając długotrwałą ochronę powłoki.
| Aplikacja farby izolującej krok po kroku |
|---|
| Krok 1. Przygotuj podłoże Usuń przyczynę zacieku, całkowicie wysusz i oczyść wysolenia, szczotkując je na sucho. |
| Krok 2. Nałóż farbę AquaSperrgrund fein Pamiętaj, aby jej nie rozcieńczać, nie nakładać zbyt grubej warstwy, a także nie mieszać jej z innymi preparatami. |
| Krok 3. Pomaluj warstwą nawierzchniową Następnego dnia pomaluj całą powierzchnię farbą o wysokiej dyfuzyjności – np. Indeko-plus, CapaSilan, Malerit czy CAPAROL Samtex 3. |
Zacieki wodne i problem krystalizacji soli
Zalanie mieszkania przez sąsiada lub awaria rury wewnątrz ściany pozostawia po sobie charakterystyczne, żółtawe plamy z wyraźną obwódką. Wielu wykonawców i inwestorów popełnia błąd, próbując zamalować te przebarwienia zwykłą, dobrze kryjącą farbą ścienną.
Niestety, plama niemal zawsze wraca. Dzieje się tak, ponieważ woda penetrująca strop czy ścianę rozpuszcza sole zawarte w materiałach budowlanych (betonie, gładziach). Gdy woda odparowuje, sole te krystalizują na powierzchni.
Mechanizm powrotu plamy jest prosty: nałożenie wodnej farby nawierzchniowej powoduje ponowne rozpuszczenie zaschniętych soli. Podczas schnięcia nowej powłoki, sole te migrują wraz z wilgocią na zewnątrz i krystalizują ponownie na świeżej farbie.
Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest przerwanie tego cyklu poprzez zastosowanie farb izolujących. Tego typu produkty, często oparte na specjalnych żywicach, charakteryzują się bardzo krótkim czasem schnięcia. Dzięki temu sole nie zdążą się rozpuścić i przedostać przez warstwę podkładu.
Renowację po zalaniu należy rozpocząć od bezwzględnego usunięcia przyczyny zawilgocenia i wysuszenia muru. Następnie wykwity solne usuwa się szczotką na sucho. Na tak przygotowane podłoże aplikuje się farbę izolującą (np. typu AquaSperrgrund).
Ważne jest, aby nie rozcieńczać tego produktu i nie mieszać go z innymi specyfikami, gdyż osłabi to jego właściwości odcinające. Dopiero po wyschnięciu tej bariery można przystąpić do malowania estetycznego farbami nawierzchniowymi o wysokiej klasie krycia, które przywrócą pomieszczeniu pierwotny wygląd.
Specyfika renowacji po pożarach
Przywracanie do użyteczności pomieszczeń po pożarach to zadanie dwutorowe, zależne od tego, czy ściana została jedynie zadymiona, czy też poddana działaniu wysokiej temperatury. W przypadku samego zadymienia, głównym przeciwnikiem jest sadza.
Ma ona tłustą konsystencję, która uniemożliwia uzyskanie przyczepności dla standardowych farb wodnych. Co więcej, próba bezpośredniego malowania spowoduje rozmazanie sadzy i jej trwałe zmieszanie z nową powłoką.
Procedura czyszczenia powinna obejmować wstępne odkurzenie luźnych cząstek, a następnie mycie powierzchni. Tu kluczowa uwaga: nie należy stosować domowych detergentów, które często zawierają lanolinę i substancje nabłyszczające, dodatkowo pogarszające przyczepność.
Należy sięgnąć po specjalistyczne mydło malarskie, które skutecznie odtłuszcza podłoże. Nawet jeśli nie uda się usunąć 100% zabrudzeń, zastosowanie po myciu farby izolującej skutecznie odetnie pozostałości sadzy od warstwy wykończeniowej, zapobiegając przebijaniu ciemnych plam.
Sytuacja komplikuje się, gdy ogień bezpośrednio oddziaływał na strukturę budynku. Wysoka temperatura może nieodwracalnie osłabić tynki, co zazwyczaj wiąże się z koniecznością ich skucia. Jednak nawet sam mur (np. cegła kominowa) może ulec degradacji.
W takich przypadkach, po uzyskaniu pozytywnej opinii rzeczoznawcy budowlanego, konieczne jest głębokie wzmocnienie struktury przed nałożeniem nowych tynków. Stosuje się wówczas specjalistyczne grunty rozpuszczalnikowe o zdolności głębokiej penetracji.
Preparaty te, oparte na żywicach polimerowych o mikroskopijnych cząsteczkach, wnikają w głąb wypalonej cegły czy betonu. Ich działanie można porównać do wewnętrznego kleju – wiążą one luźne frakcje i sole, wzmacniając materiał od środka podczas odparowywania rozpuszczalnika.
Tak przygotowane, „sklejone” podłoże staje się stabilną bazą dla nowych warstw tynkarskich i gładzi, gwarantując bezpieczeństwo i trwałość renowacji.
Źródło i zdjęcia: Caparol

Komentarze