Technologia lekkiej zabudowy całkowicie zmieniła sposób przeprowadzania remontów i wykańczania wnętrz.
Zamiast murować ciężkie ściany działowe i nakładać grube warstwy mokrego tynku, wykonawcy budują stalowe stelaże, do których przykręcają równe tafle gipsu obłożonego kartonem. Taki proces znacząco skraca czas realizacji całej inwestycji.
Postawienie ścianki, obniżenie sufitu czy wykonanie dekoracyjnej wnęki wymaga jednak ogromnej precyzji.
Błędy popełnione przy składaniu stalowego szkieletu szybko dadzą o sobie znać w postaci widocznych pęknięć na pomalowanej ścianie. Płyty muszą być zamontowane stabilnie, bez naprężeń, a cała konstrukcja powinna idealnie trzymać pion i poziom.
Do osiągnięcia takiego efektu potrzebny jest sprzęt dopasowany do specyfiki materiału. Używanie przypadkowych urządzeń bardzo często kończy się zniszczeniem blachy lub przewierceniem gipsu na wylot.
Rynek budowlany oferuje obecnie dziesiątki tysięcy produktów, a dostawcy tacy jak firma Profix dysponują ofertą liczącą ponad 20 000 artykułów, które ułatwiają poszczególne zadania. Właściwe skompletowanie sprzętu to gwarancja, że praca przebiegnie sprawnie, a efekt końcowy będzie estetyczny i odporny na upływ czasu.
Wyznaczanie linii i pomiary w pomieszczeniu
Prace zawsze zaczynają się od dokładnego zaplanowania konstrukcji na ścianach, podłodze i suficie. Nawet milimetrowe odchylenia na początku mogą spowodować, że cała nowa ściana będzie krzywa.
Podstawowym urządzeniem ułatwiającym to zadanie jest poziomnica laserowa. Rzuca ona na płaszczyzny równe, dobrze widoczne linie świetlne, które wyznaczają miejsce montażu pierwszych elementów.
Oprócz lasera potrzebne są tradycyjne narzędzia ręczne, w tym zwijane miary, kątowniki oraz sznury traserskie.
Sprzęt pomiarowy renomowanych producentów, na przykład marki Proline, charakteryzuje się solidną budową. Wzmocnione tworzywa chronią wewnętrzne mechanizmy przed pyłem budowlanym i uszkodzeniami po upadku na twardą posadzkę.
Zaznaczenie prawidłowych linii pozwala na bezbłędne zamocowanie profili startowych, które będą stanowić solidną ramę dla reszty konstrukcji.
Przycinanie profili i łączenie stelaża
Szkielet dla płyt gipsowo-kartonowych wykonuje się z profili z cienkiej, ocynkowanej blachy. Bardzo często popełnianym błędem jest przecinanie tych stalowych elementów szlifierką kątową.
Tarcza obracająca się z ogromną prędkością wytwarza bardzo wysoką temperaturę, która spala i trwale niszczy warstwę ocynku. Z tego powodu wewnątrz ściany szybko pojawia się rdza, która osłabia nośność.
Do cięcia profili należy stosować wyłącznie specjalistyczne nożyce do blachy, które oferuje na przykład marka Mega. Ręczne nożyce tną metal na zimno, zachowując powłokę ochronną w nienaruszonym stanie. Następnie docięte kawałki blachy trzeba ze sobą solidnie połączyć.
Zamiast używać małych wkrętów z wystającymi główkami, warto sięgnąć po zaciskarkę do profili.
Urządzenie to trwale łączy dwa elementy poprzez ich zgniecenie i przebicie na wylot. Dzięki temu powierzchnia stelaża pozostaje całkowicie gładka, a płyta z gipsu będzie do niego idealnie przylegać.
Szybki montaż okładziny przy użyciu elektronarzędzi
Kiedy stelaż jest gotowy, przychodzi czas na przykręcenie płyt za pomocą setek małych wkrętów. Zwykła wiertarka lub uniwersalna wkrętarka najczęściej wkręca łebek zbyt głęboko. Przebicie zewnętrznej, papierowej warstwy sprawia, że płyta nie trzyma się konstrukcji i wkręt staje się bezużyteczny.
Z kolei wystający wkręt uniemożliwi późniejsze zaszpachlowanie ściany na gładko. Rozwiązaniem są wkrętarki stworzone specjalnie do suchej zabudowy, wyposażone w mechanizm głębokościowy. Narzędzie automatycznie przestaje wkręcać w momencie, gdy zrówna łeb z powierzchnią papieru.
Na budowie doskonale sprawdzają się urządzenia bezprzewodowe, takie jak sprzęt marki Tryton.
Brak kabla leżącego na podłodze ułatwia swobodne poruszanie się po wysokim rusztowaniu i zwiększa bezpieczeństwo pracy.
Elektronarzędzia zasilane baterią pozwalają też na wygodne działanie w małych, ciasnych pomieszczeniach, gdzie manewrowanie dużym sprzętem jest utrudnione.
Docinanie gipsu i przygotowanie krawędzi
Płyty zazwyczaj trzeba dociąć do wymiarów konkretnego pomieszczenia. Robi się to za pomocą ostrych nożyków budowlanych z wymiennym ostrzem. Po mocnym nacięciu papieru z jednej strony wystarczy przełamać płytę i odciąć karton z drugiej strony.
Krawędź powstała w ten sposób jest bardzo ostra i nie nadaje się do łączenia z kolejnym arkuszem. Trzeba ją ściąć pod odpowiednim kątem, aby w rowku zmieściła się masa szpachlowa i taśma wzmacniająca.
Wykorzystuje się do tego zdzieraki do gipsu, które działają podobnie jak kuchenna tarka. Szybko wyrównują brzeg płyty i nadają mu pożądany kształt. Na tym etapie wycina się również okrągłe otwory pod puszki elektryczne oraz oświetlenie montowane w suficie.
Służą do tego otwornice nakładane na wiertarkę oraz małe piłki ręczne, które gładko przecinają gips bez nieestetycznego rwania papieru.
Wygoda i bezpieczeństwo pracy wykonawcy
Budowa ścian z płyt gipsowo-kartonowych wiąże się z ciągłym ruchem, schylaniem się i częstą pracą na kolanach. Montaż sufitu podwieszanego wymaga z kolei trzymania ciężkich elementów wysoko nad głową. W takich warunkach niezwykle istotna staje się odpowiednia odzież robocza.
Spodnie z elastycznymi wstawkami zapewniają swobodę ruchów, a specjalne kieszenie na kolanach pozwalają włożyć miękkie nakolanniki ochronne.
Ubrania dla profesjonalistów, oferowane między innymi przez markę Lahti PRO, szyje się z wytrzymałych materiałów, które bardzo trudno rozedrzeć na ostrych krawędziach profili.
Istotne jest także zabezpieczenie organizmu przed wszechobecnym pyłem. Cięcie gipsu i późniejsze szlifowanie nałożonej gładzi generują dużo drobnego kurzu.
Używanie masek z filtrem oraz okularów ochronnych to konieczność, która skutecznie chroni drogi oddechowe i oczy przed niebezpiecznymi zanieczyszczeniami z powietrza.
Źródło i zdjęcia: PROFIX
Fot. otwierająca: Adobe Stock


Komentarze