Ile można wynegocjować u dewelopera?

W Warszawie średnia cena ofertowa nowych czterech ścian nadal wyraźnie przekracza 10 tys. zł/mkw. Z kolei w Krakowie i Gdańsku pozostaje blisko tego poziomu.

Ile można wynegocjować u dewelopera?

Ceny nadal stabilne

Średnie stawki transakcyjne za II kwartał 2020 roku są oczywiście niższe. W gronie pięciu głównych rynków mieszkaniowych w Polsce najtaniej jest w Poznaniu. Jeden mkw. powierzchni lokalu mieszkalnego prosto od dewelopera od kwietnia do czerwca 2020 r. kosztował 7 437 zł. Dla porównania w stolicy cena wynosiła 9 438 zł/mkw.

Negocjacje są w cenie

To o ile można obniżyć wyjściową cenę mieszkania z rynku pierwotnego, oddaje różnica między ceną ofertową a ceną ostateczną, tzn. transakcyjną. Na koniec czerwca 2020 roku te różnice są dość wyraźne. Zwłaszcza w Warszawie (1 279 zł), Krakowie (1 076 zł) oraz w Gdańsku (1 070 zł). We Wrocławiu i Poznaniu różnice były niższe, odpowiednio 611 zł oraz 312 zł. Zdecydowanie, warto więc negocjować z deweloperami. Biorąc pod uwagę cały metraż mieszkania wynoszący np. 50 mkw. różnica na poziomie 312 zł, przekłada się na całkowitą kwotę 15 600 zł. W przypadku Warszawy dla lokalu o takim samym metrażu różnica między ceną ofertową a transakcyjną wynosi już 63 950 zł.

Odwrócona rzeczywistość

Co ciekawe, cena ofertowa nie zawsze musi być wyższa od transakcyjnej, zdarzają się również odwrotne sytuacje. Tak było na przykład w Krakowie w III kwartale 2006 roku, kiedy to średnia cena ofertowa wynosiła 6 021 zł/mkw., a średnia cena transakcyjna zatrzymała się na pułapie 6 816 zł. Należy jednak zaznaczyć, że był to początek bańki cenowej na rynku mieszkaniowym, kiedy to u deweloperów ustawiały się kolejki chętnych po mieszkania, a na rynku kwitł drugi obieg nieformalnego obrotu samymi rezerwacjami mieszkań.

Pęd po mieszkania wywindował ceny w mieszkaniówce do niebotycznych, jak na ówczesne realia poziomów. Poziomy te zostały przekroczone w większości miast dopiero na przełomie 2019 i 2020 roku. Warto również dodać, że w połowie pierwszej dekady XXI wieku, najwięcej za mieszkanie w Polsce nie płaciło się w Warszawie, ale właśnie w grodzie Kraka.

Źródło i zdjęcia: Otodom.pl

Komentarze

FILMY OSTATNIO DODANE